W niedzielę (3.06) ulicami Przemyśla przeszła procesja z okazji 'święta ukraińskiej pamięci narodowej'. Tradycja procesji na groby żołnierzy ukraińskiej republiki ludowej sięga 1923 roku. Ówczesna ludność ukraińska, mieszkająca na terenach Przemyśla, w miejscu obozu i pochówku jeńców ukraińskich usypała na ich cześć kopiec.

Tegoroczną procesję ochraniało kilkudziesięciu policjantów. Nie odnotowano żadnych zakłóceń. Inaczej było w 2016 roku, kiedy doszło do przepychanek. - Do tej pory toczą się sprawy w sądzie za tamte wydarzenia. To pokazało pewnym środowiskom, że nie ma przyzwolenia na takie działania - mówił Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce. Jednocześnie próbował ustalić przyczynę takich zachowań. Jako jedną z nich wskazał ciche przyzwolenie na wypowiadanie przez prezydenta Przemyśla twierdzenia, jakoby jedyną możliwością, by takich sytuacji uniknąć jest rozliczenie się Ukraińców za Wołyń. - Jeżeli w katolickim kraju atak na procesję nie ma reakcji najwyższych władz państwowych, to jej uczestnicy mają prawo się bać - podkreśla.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Polscy naziole w odwrocie. Wiedza juz, ze moga liczyc na regularny odpor ze strony Obywateli RP.
@muszkieterowie
liczyliście na regularną bitwę czy co ? to nie smoleńskie zadymy ,tu w Przemyślu te sprawy są zupełnie inne ,trzeba się zastanowić ,kto kogo prześladuje ?
już oceniałe(a)ś
0
0
Żadnych problemów, wszystko w porządku. Więc pół artykułu poświęcone wydarzeniom z 2016 roku ;).
już oceniałe(a)ś
0
0
Tym razem bez okrzyków ...jeszcze Polska nie zginęła ,ale zginąć musi ....
Sława hierojom ,hierojom sława...co jest jednoznaczne z hitlerowskim pozdrowieniem ,tylko w wykonaniu upa ,bez czarno czerwonych flag. Tym razem mozna napisać ,że to była procesja ,gdyby nie ochrona Policji.A pan tyma niech znajdzie krzykacza od ,,jeszcze Polska ....bo Policja jakoś nie może ,tak to bywa w Przemyślu ,trzeba się zastanowić kto kogo prześladuje ?
już oceniałe(a)ś
0
2
Mają prawo się bać wszyscy zwolennicy Bandery, którzy albo obecnie przebywają w naszej Ojczyźnie, albo w przyszłości nawiedzą nasz kraj. Mają prawo bać się bardzo.
już oceniałe(a)ś
2
8
`