Patriarcha Cyryl dystansuje się w pewien sposób od rosyjskich wyborów prezydenckich. Wykonał absolutne minimum, którego wymagał Władimir Putin. Bo w wyborach na prezydenta Rosji nie liczy się, kto i jak będzie głosował. Liczy się natomiast, ile osób pójdzie do urn wyborczych. Putin chce, by frekwencja była większa niż poprzednio, a jego sukces był jak największy. Ale Cerkiew rosyjska ma jeden poważny problem, o którym opowiada Wacław Radziwinowicz w przedostatnim odcinku cyklu 'Wybory Putina'.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
W Rosji Cerkiew popiera Putina. W Polsce KK popiera PiS. Koscioly chrzescijanskie w obu krajach kompletnie sie sprostytuowaly. Hipokryzja KK i Cerkwi siegnela dna. Jaz juz dawno sie wypisalem.
@gadacz
Co z tego, że się wypisałeś jak z Twoich podatków i tak dostają fortunę rok w rok. Niezależnie kto rządzi.
już oceniałe(a)ś
0
0
Po przejęciu Krymu Cerkiew Moskiewska natychmiast zaczęła przejmować ukraińskie parafie na półwyspie. Nie rozumiem, czemu Cerkiew Ukraińska nie zrobiła tego samego z Ławrą Peczerską. Zwłaszcza, że pozostający na Ukrainie moskiewscy kapłani prowadzili antyukraińską agitację w samym środku wojny w Donbasie.
już oceniałe(a)ś
2
0
`