Podczas telemostu Boston - Leningrad w 1986 r. jedna z amerykańskich uczestniczek zapytała radzieckie kobiety o wykorzystywanie wątków seksualnych w reklamach. Ludmiła Iwanowna powiedziała wówczas zdanie: 'Seksu u nas nie ma', które zostały przerwane gromkim śmiechem publiczności. W tej wersji zdanie przeszło do historii, chociaż tak naprawdę kobieta zakończyła je informacją o braku seksu w reklamie. Czy we współczesnej Rosji seksualność wciąż jest tematem tabu? O relacjach damsko-męskich (i nie tylko) w Rosji Romanowi Imielskiemu opowiada Wacław Radziwinowicz, wieloletni korespondent 'Gazety Wyborczej' w Rosji.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Niesamowite. Pierwszy raz w wideo Wyborczej zobaczyłem emocje na twarzy Romana Imielskiego. I to jeszcze tak pozytywne.
już oceniałe(a)ś
0
2
`