- Ten projekt może się spotkać z dużym protestem, zwłaszcza młodszych warstw społeczeństwa, zwłaszcza, jeśli uda się to przedstawić jako zamach na niezależność i wolność wypowiedzi w Internecie - mówi dr Jan Zając, badacz Internetu z Uniwersytetu Warszawskiego. Nowelizacja prawa projektu Prawa i Sprawiedliwości zakłada walkę z nieprawdziwymi informacjami w Internecie. Łatwiej zniszczy wydawców, zabierze niezależność Facebookowi i odda władzę nad internetem podległym sobie urzędnikom. Czy nowe przepisy faktycznie pomogą w walce z fake newsami? Zapytaliśmy eksperta.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
No przecież w tym projekcie chodzi o dobro obywatela. ;) Opiekuńcze państwo będzie teraz za obywatela decydowało jakie treści są dla niego dobre, a jakie nie... Mam pomysł - skoro chodzi jedynie o dobro obywatela to niech taki filtr będzie nieobowiązkowy dla obywatela. Niech będzie obowiązek dla portalu zapewnienie takiego filtra ale niech będzie też możliwość go wyłączenia. Ciekawe ile osób by z niego korzystało? :)

Ogólnie to zawsze cenzurę wprowadza się dla dobra obywatela. A ten projekt to nic innego jak cenzura.

Swoją drogą to życzę powodzenia w wymuszaniu tych zmian np. na Facebooku. :)))
Myślę, że wszystkie pokolenia (od 16-latków po 60-kilku latków) wyjdą na ulice w obronie Internetu. A także mediów. PiS strzeli sobie w kolano tym razem na dobre....
Polacy nic się nie stanie ......to nie my, toKACZYŃSKI tego zakalca będzie zjadał......SMACZNEGO , satrapo.
Gdy ządnym autokratycznej wladzy wydaje sie, ze wiedza lepiej co dla spoleczentwa dobre - tym gorzej dla spoleczenstwa.
`