Słynny "Pan Kazimierz" w ogniu pytań naszej reporterki. Czy kierowca Antoniego Macierewicza żałuje, że oddalił się z miejsca wypadku?

Justyna Dobrosz-Oracz; Zdjęcia: Paweł Głogowski; Montaż: Paweł Gil
03.07.2017 17:09

Do tej pory był poza zasięgiem. Niektórzy twierdzą, że jest bardziej zaufanym współpracownikiem Antoniego Macierewicza, niż kiedyś był Bartłomiej Misiewicz. Nasza reporterka, Justyna Dobrosz-Oracz spróbowała porozmawiać z kierowcą Antoniego Macierewicza - słynnym 'Panem Kazimierzem'. Prowadził limuzynę szefa MON podczas styczniowej kraksy. Kolumna samochodów ministra wjechała w cywilne pojazdy czekające na czerwonym świetle. W skład kolumny wchodziły trzy auta: pierwsza jechała Skoda Superb, drugie BMW 7 z Antonim Macierewiczem, a trzeci BMW X5 z grupą ochronną Żandarmerii Wojskowej. Prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo. Na razie nikomu nie postawiono żadnych zarzutów. Śledczy czekają na opinię biegłych. Kazimierz Bartosik oddalił się z miejsca wypadku, choć przepisy wymagają, by pozostał do czasu przyjazdu policji. Oto co ma w tej sprawie do powiedzenia. Zobacz film.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka