Przeniesieni, czyli zdegradowani. Jak wygląda praca prokuratorów po reformie Zbigniewa Ziobry?

Piotr Wójcik/Picture Doc
01.07.2017 18:38

- Pytałem prokuratora regionalnego, który wręczał mi dokument przenoszący mnie do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście, dlaczego pomimo rzetelnej pracy zostałem cofnięty o ponad 20 lat. Jedynie wzruszył ramionami i nic nie powiedział - opisuje swoją degradację Dariusz Korneluk, który z Prokuratury Apelacyjnej został przeniesiony do Prokuratury Rejonowej. Odkąd Prokuratorem Generalnym został Zbigniew Ziobro w Prokuraturze Generalnej i Apelacyjnej trwają ogromne czystki. Według informacji stowarzyszenia prokuratorów 'Lex Super Omnia' do chwili obecnej z obu tych prokuratur przeniesionych na inne stanowisko zostało 114 prokuratorów. Stanowi to przeszło 15 proc. stanu osobowego tych jednostek. Ze zlikwidowanej Prokuratury Wojskowej 20 prokuratorów zostało przeniesionych na niższe stanowiska. Wielu z nich miało związek ze śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej. - Przepisy zostały tak skonstruowane, że Prokurator Generalny nie musi wyjaśniać swojego stanowiska, swojej decyzji w sprawie przeniesienia jakiegokolwiek prokuratora - tłumaczy Jarosław Onyszczuk, który obecnie jest prokuratorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów, a wcześniej piastował stanowisko zastępcy prokuratora apelacyjnego w Warszawie.

W poniedziałek (3 lipca 2017 r.) w 'Dużym Formacie' ukaże się rozmowa Tomasza Kwaśniewskiego z prokuratorem Krzysztofem Parchimowiczem, który został zdegradowany ze stanowiska prokuratora Prokuratury Generalnej na prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka