Nowa ustawa o finansowaniu oświaty, którą zapowiadała Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska, miała pozwolić na rewolucję w polskim szkolnictwie. Teraz okazuje się zmiany zaproponowane przez ministerstwo są raczej kosmetyczne. Czy samorządy dostaną rzeczywiście zwiększone środki na prowadzenie szkół, a nauczyciele obiecane podwyżki? Szanse na to są minimalne.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Pamiętamy, pamiętamy te artykuły w Wyborczej. "Nauczycielom się przewraca w dupach, bo mają pięć brutto".
już oceniałe(a)ś
2
0
Gdyby to dotyczyło górników, to już by były przyznane dotacje na ratowanie ich miejsc pracy i już mieli by program osłonowy. Nauczyciel musicie wyjść na ulicę i palić opony jak górnicy. Może coś wywalczycie. To pokazuje, że PiS nie potrzebuje ludzi wykształconych, PiS potrzebuje zwykłych ludzi (uległych katolików).
już oceniałe(a)ś
1
0
`