- Dąbrowszczacy byli jeźdźcami komunistycznej apokalipsy, wiernymi żołnierzami Stalina , gotowymi wykonać wszystkie jego rozkazy - pisała o żołnierzach Brygad Międzynarodowych, walczących podczas wojny domowej w Hiszpanii 'Rzeczpospolita'. Tymczasem inicjatywa 'Łapy precz od ul. Dąbrowszczaków' została wyróżniona przez czytelniczki i czytelników stołecznego wydania 'Gazety Wyborczej' nagrodą 'Stołek 2016' dla najlepszej inicjatywy lokalnej nagrodą 'Stołek 2016'' dla najlepszej inicjatywy lokalnej. Jej aktywiści bronią przed zakusami dekomunizatorów nazwy ulicy Dąbrowszczaków na Pradze i przypominają fakt, że dąbrowszczacy walczyli 'za wolność naszą i waszą'.
- Dąbrowszczacy jechali do Hiszpanii, żeby pokonać faszyzm, a nie walczyć za Stalina. To oni już w 1937 roku posługiwali się hasłem: Jeśli padnie Madryt, to padnie też Warszawa - mówi Jeremi Galdamez z nagrodzonej inicjatywy w rozmowie z Aleksandrą Sobczak z 'Gazety Stołecznej'.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Brawo Jeremi Galdamez! Tak trzymać! Tacy powinni być działacze lewicy w Polsce. Jeżeli tacy będą lewicowcy w tym kraju, to jestem spokojny o losy tego kraju i jego mieszkańców.
już oceniałe(a)ś
0
0
Spora część tzw. dąbrowszczaków w latach 40 i 50. wyrywała zęby zaplutym karłom reakcji i swoim d. kolegom, np. z PPS.
@areytek A konkretnie kto? Nie znoszę propagandy rodem z magla - jedna pani drugiej pani powiedziała. Ale niektórzy tak mają, rzucić nawozem to na pewno coś się przyklei.
już oceniałe(a)ś
0
0
@meimozuchikume A konkretnie proszę spojrzeć na nieżyjącego już Pana Leona Kolarskiego. Nazwisko znajome, jeden z dąbrowszczaków i h t t p : / / archives.chicagotribune.com/1950/07/20/page/20/article/reds-recruiting-international-army-in-sweden
już oceniałe(a)ś
0
0
jeśli Pan/Pani jest już tak ciekaw/ciekawa czego w ten sposób bronią redaktorzy GW, to bronią oni "pozyskanych" w latach 50-tych i 60-tych majątków i nieruchomości. Mieszkańcy okolic kościoła Stanisława Kostki wiedzą, że Pani prof. o tym samym nazwisku jest posiadaczką odziedziczonego po owym Leonie, jej ojcu, domu. No i tu rodzi się pytanie w jaki sposób działacz KPP, człowiek nie posiadający nawet średniego wykształcenia wszedł w posiadanie domu w jednej z najbardziej ekskluzywnych dzielnic przedwojennej Warszawy, zasiedlonej przez warszawską inteligencję? Jedyne co przychodzi do głowy to nabycie tej nieruchomości w ramach przydziałów zgrabionych elitom III RP majątków ludziom władzy w latach PRL. I takiej to lewicowości broni red. Michnik (sam spadkobierca podobnej nieruchomości) i jego ludzie w artykułach o Dąbrowszczakach. Tu nie chodzi o ideę lecz o materię, atrakcyjnie położoną materię dziedziczoną przez kolejne pokolenia "Dąbrowszczaków" drodzy czytelnicy.
już oceniałe(a)ś
0
0
`