Od półtora roku Hospicjum Onkologicznym św. Krzysztofa w Warszawie działa punkt konsultacyjny dla pacjentów i ich lekarzy zainteresowanych medycznymi właściwościami konopi indyjskich. - Chcemy zwiększyć świadomość na temat leczniczego wykorzystania marihuany, zdopingować do uznania jej za lek. Marihuana może pomóc m. in. przy terminalnych stadiach choroby nowotworowej, stwardnieniu rozsianym, w stanach zapalnych jelit - mówi dr Jerzy Jarosz, anestezjolog i specjalista leczenia bólu, współzałożyciel warszawskiego hospicjum. - Ludzie, którzy jej potrzebują są zdeterminowani, by ją zdobyć, a nie mają fachowych informacji, nie wiedzą co kupują i u kogo. To niedopuszczalne w cywilizowanym kraju-podkreśla.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
W kwestii dostępu do marihuany medycznej dla osób "terminalnie chorych", napisałem kiedyś, że urzędnicy utrudniający, czy wręcz uniemożliwiający im dostęp wykazują się empatią taką samą jaką mieli nadzorcy obozów koncentracyjnych dla swoich pensjonariuszy. Choć ktoś z ministerstwa zdrowia mocno obruszył się wtedy na to porównanie, to sensownych argumentów nie przedstawił. Być może w ministerstwie zdrowia nie jest zrozumiałe określenie "terminalnie chory". Pozwolę więc sobie przełożyć je na język prosty, to ni mniej ni więcej tylko delikatne określenie osoby, która umiera i nieodwołalnie zakończy swe życie w ciągu dwu, trzech, czy może większej liczby tygodni. Niestety nieodwołalnym jest owo ZAKOŃCZY. Proszę więc geniuszy z ministerstwa zdrowia o przemyślenie jaka jest różnica , czy ten ktoś, w najgorszym przypadku, nabawi się uzależnienia narkotycznego, czy nie, skoro i tak umrze. Z punktu widzenia umierającego różnica tkwi w śmierci w bolesnych męczarniach lub wolnej od bólu. Obowiązkiem zdrowych jest dać umierającym wolność od bólu.
@makss2345 bardzo mądre słowa. Nie życzę panu ministrowi Radziwiłłowi choroby nowotworowej w stadium terminalnym....chociaż taki ból przetestowany na własnej skórze, może byłby najlepszym argumentem za.
już oceniałe(a)ś
0
0
@makss2345 nic dodać, nic ująć... brawo za tekst
już oceniałe(a)ś
0
0
znakomicie ujete,
już oceniałe(a)ś
0
0
W momencie legalizacji domowej uprawy konopi na własny uzytek 1/3 lekarstw z aptek zniknie z rynku, głównie przeciwbólowych przeciwdepresyjnych i nasennych. Pan minister dobrze wie z której strony chlebek jest posmarowany masełkiem, dlatego takie bzdury mówi.
@haszysz.com Nie masz pojecia o czym mowisz. Takiego efektu nie widziano w zadnym kraju, w ktorym marihuana jest legalna.
już oceniałe(a)ś
0
0
`