Arthur Conan Doyle rzucił medycynę dla pisania. Sherlock, który dał mu sławę i pieniądze, szybko go znudził. Próbował jeszcze sił jako polityk, adwokat a nawet korespondent wojenny. Ale jego wielką fascynacją było rozmawianie z duchami. Przez spirytyzm zyskał i stracił przyjaciela, wielkiego iluzjonistę Harry'ego Houdiniego.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
`