Nie pomogły protesty. Paul Cameron, znany amerykański psycholog-homofob, który postuluje delegalizację homoseksualizmu wykładał swoje poglądy w polskim Sejmie. Czy zakazywanie głoszenia oburzających poglądów mieści się w granicach wolności słowa?

Wolność debatowania polega na debatowaniu, a nie na zamykaniu komuś ust. Nasze poglądy też mogą budzić czyjś sprzeciw. Słuchajmy, polemizujmy, walczmy na argumenty, protestujmy. Nie zakazujmy. Zakaz, to przemoc
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Gdzie jak gdzie ale w sejmie, na uniwersytetach, szkolach srednich, masmeadiach wlaczywszy w to internet etc wolnosc dyskusji nie powinna byc skrepowana w zaden sposob...w innych miejscach publicznych zalezy to od wlasciciela miejsca. Niestety lewica postanowila sprowadzic pojecie "wolnosci slowa" do "wolnosci mowienia rzeczy dozwolonych" . lewica poprzez swoj totalitaryzm jest najwieksza przeszkoda w ralizacji postulatu "wolnosci slowa" i "wolnosci" jako takiej.
już oceniałe(a)ś
10
3
Jak lewacy chcą zakazywać wolności wypowiedzi to jest ok jak im się zabrania to jest źle niech spadają na szczaw z swoim gender, homoseksualistami ,i imigrantami
już oceniałe(a)ś
2
1
Ciekawe jakbyś droga Gazeto Wyborcza mówiła gdyby zaproszono denialistę Holocaustu.
już oceniałe(a)ś
3
2
Wolność słowa na wybiórczej to puste lewackie frazesy dobre dla frajerów
już oceniałe(a)ś
4
3
Szanowna Redakcjo Wyborczej.pl Powiedzcie, jak to jest, że wasi koledzy z innej mutacji GW, Gazety.pl blokują możliwość logowania tylko dlatego, że ktoś ma inne poglądy niż oni? Nie złamałem regulaminu, chyba, że złamaniem regulaminu jest mieć inne zdanie niż dziennikarze Gazety.pl Tyle piszecie o wolności słowa, tyle pada z Waszych ust frazesów a pod tym wszystkim zakłamanie i fałsz. No, chyba, że Gazeta.pl redagują ludzie niedojrzali emocjonalnie, to w takim razie przepraszam.
@kmicic68 Kolejny szafujący wolnością słowa...polecam ten adres: xkcd.com/1357/ Załączam również (nieco swobodne) tłumaczenie: Wolność słowa oznacza że państwo nie może Ciebie aresztować za to co mówisz. Nie oznacza to że musimy czytać Twoje kretyńskie wywody, Wyborcza nie ma również obowiązku tolerowania ich na swoich stronach. Wolność słowa nie chroni Ciebie przed krytyką czy konsekwencjami wynikającymi z Twoich wypowiedzi. Jeśli jesteś ignorowany, zakrzyczany, zbanowany a Twoje posty są usuwane z jakiejś społeczności - nie oznacza to że Twoja wolność słowa i wypowiedzi jest naruszana. To tylko oznacza, że ludzie czytający Twoje teksty mają Ciebie za dupka i chcą żebyś sobie poszedł precz. Wczoraj to samo tłumaczyłem wodoodpornemu arawinowi ale widać pisiaczki tak mają...
już oceniałe(a)ś
3
5
@pauleycz Nie błaznuj...
już oceniałe(a)ś
3
2
Art. 54 p. 1 Konstytucji RP stanowi: "Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji."
już oceniałe(a)ś
1
1
odpowiedź jest prosta można
już oceniałe(a)ś
1
3
Każdy może założyć Polski Klub Homofobów i zapraszać kogo chce (a inni mogą przeciwko temu protestować). Sejm jednak to jakby co innego, nieprawdaż?
już oceniałe(a)ś
8
10
`