W ramach protestu przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej część kobiet zamierza 3 października nie pójść do pracy. Co by było, gdyby zapowiadana akcja przyniosła skutek podobny do swojego pierwowzoru z Islandii. 24 października 1975 r. 90 procent kobiet na tej wyspie w proteście przeciwko niesprawiedliwym płacom nie stanęło do pracy. W efekcie kraj był sparaliżowany. Co mogłoby w taki dzień grozić w Polsce?
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Znakomity pomysł. Kobietki, nie bójmy się. Skrzyknijmy się i pokażmy swoją siłę, i determinację... Strajkujmy...Koniecznie. Tylko do takiej akcji potrzebny będzie sygnał, że zaczynamy. Może to zrobi np. pomysłodawczyni w porozumieniu z Elizą Michalik i członkiniami KOD-u.
już oceniałe(a)ś
4
0
PROPOZYCJA: - A KOBIETY, KTÓRE NIE MOGĄ WZIĄĆ URLOPU NIECH UBIORĄ SIĘ NA CZARNO !!!
już oceniałe(a)ś
0
0
I jeszcze oleljcie gotowanie obiadów i odbieranie dzieci z przedszkoli! Kobiety - jesteście lepiej wykształcone i bardziej odważne! Pokażcie, ze Polska nie jest zacofanym grajdołem! Skoro Jaro i jego przyboczni debilni pretorianie chcą tak dzielić, to stańcie po drugiej stronie! Ja jestem z Wami! W poniedziałek myślą, sercem, gestem - będę z Wami! Wasz Facet
już oceniałe(a)ś
8
8
"........................ Co warszawiacy sądzą o strajku kobiet? " Normalnych kobiet jest prawie połowa warszawiaków. (trzeba odliczyć te "kościołkowe", im nie wolno strajkować...one mają rodzić. Zawsze.
już oceniałe(a)ś
7
7
wspanialy pomysl tylko z realizacja bedzie problem bo u nas ludzie nie umieja sie postawic a szczegolnie kobiety sa bardzo strachliwe i dlatego nic z tego nie bedzie u nas w polsce takie rzeczy nie przejda
już oceniałe(a)ś
1
2
`