W centrach polskich miast kończy się ostatnie w tym roku miodobranie. Tylko w Warszawie, z ponad 500 uli będzie w sumie ok. 10 ton miodu. Ule znajdziemy też m.in w Łodzi, Lublinie, Białymstoku, Gdańsku i Sopocie. W samym tylko Krakowie zarejestrowanych jest 6 stowarzyszeń zrzeszających aż 300 pszczelarzy. Miejskie miody nie trafiają do sklepów, choć są wyjątki. W tym roku na rynku pojawił się m.in warszawski miód Białołęcki, Mokotowski, czyŻoliborski od Pszczelarium.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Jest to bardzo dobra inicjatywa. Uważam, że tak jak na zachodzie ludzie w miastach powinni zacząć hodować pszczoły. Ale żeby był dobry miód, to musi być dobra węza pszczela :) Polecam tego producenta www.wezapszczela.pl/ . Pozdrawiam!
już oceniałe(a)ś
0
0
Jestem ZA. Jako społecznica razem z sąsiadkami przeobraziliśmy spółdzielniane trawniki wokół bloku w ogrody. Początkowo (10 lat temu), mieliśmy głównie iglaki, łatwo się utrzymuje praktycznie niewiele trzeba robić. Jednak dzięki takim apelom różnych organizacji oraz zwiększającej się naszej świadomości coraz więcej sadziliśmy kwiatów, teraz kwiaty rządzą i kwitną od wiosny do późnej jesieni a praktycznie do większych mrozów. Dzięki tym ogródkom odwiedzają nas kolorowe motyle i wiele innych skrzydlatych owadów (baki, pszczoły osy), "mamy" również sporo różnych gatunków ptaków, co w W-wie poza parkami nie jest wcale takim częstym widokiem
już oceniałe(a)ś
2
3
`