Komisja do Zwalczania Dopingu w Sporcie potwierdziła, że sztangista Tomasz Zieliński stosował doping już miesiąc przed igrzyskami. W próbkach pobieranych od niego 1 lipca i 6 sierpnia stwierdzono wysokie stężenie nandrolonu. Czy możliwe jest to, żeby laboratoria się myliły lub środek był przyjęty nieświadomie?

Obejrzyj więcej materiałów wideo, również na Facebooku.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
To było celowe działanie PO i Tuska żeby osłabić polską reprezentację którą tak wspaniale sponsorowały kluby poselskie pis. Na pewno nie brał a ta wroga propaganda to efekt nagonki na niewinnego sportowca jaką rozpętał w Brukseli pan Tusk - i tym stwierdzeniem jednoznacznie prezes zakończył dyskusję na ten temat. Jakim burakiem wsiowym trzeba być żeby uwierzyć w jakąś ochronę przed wykryciem anabolików. W tym regionie jest mocny tzw. belzebub z Torunia może on mógłby coś pomóc. A ojciec Bashobora wraz z Hoserem też mogą przyczynić się do podkreślenia faktu niewinności sportowca i można również potępić bezwstydną nagonkę na kryształowego, młodego człowieka i patrioty i katolika.
już oceniałe(a)ś
0
0
`