- Zawsze co miesiąc, dwa była premiera. Ruch na scenie i ruch na korytarzach. A teraz przestój taki, cisza - mówi Henryk Rogalski, który pracuje jako szewc w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej od 1985 roku. Właśnie szykuje skórzane skuwki na nożyki. Na razie nie słychać o większym zleceniu.

Ale na teatralne korytarze powoli wraca życie.

Zaglądamy tu z kamerami chwilę po tym, jak premier ogłasza otwarcie kin i teatrów - w reżimie sanitarnym, z dystansem, dezynfekcją i maseczkami i dla 50 proc. widzów. W Teatrze Wielkim pierwsi na scenę wrócą tancerze. 25 lutego zagrają 'Romea i Julię' w choreografii Krzysztofa Pastora. Rzecz o miłości w czasach konfliktu, bo twórcy przenieśli akcję w lata 30., 50. i 90. XX wieku.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    `