Romeo jak zwierz wypuszczony z klatki. Teatr wraca do życia 

Alicja Gardulska, zdjęcia: Anna Czuba, Marcin Tynkowski, montaż: Michał Szyszka
24.02.2021 08:33

- Zawsze co miesiąc, dwa była premiera. Ruch na scenie i ruch na korytarzach. A teraz przestój taki, cisza - mówi Henryk Rogalski, który pracuje jako szewc w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej od 1985 roku. Właśnie szykuje skórzane skuwki na nożyki. Na razie nie słychać o większym zleceniu.

Ale na teatralne korytarze powoli wraca życie.

Zaglądamy tu z kamerami chwilę po tym, jak premier ogłasza otwarcie kin i teatrów - w reżimie sanitarnym, z dystansem, dezynfekcją i maseczkami i dla 50 proc. widzów. W Teatrze Wielkim pierwsi na scenę wrócą tancerze. 25 lutego zagrają 'Romea i Julię' w choreografii Krzysztofa Pastora. Rzecz o miłości w czasach konfliktu, bo twórcy przenieśli akcję w lata 30., 50. i 90. XX wieku.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka