- 'On tu musi zostać'. To zabrzmiało jak wyrok i to bardzo surowy wyrok, bo oznaczał rozłąkę z rodzicami. Nie wiem, czy płakałem jedną dobę bez przerwy czy dwie doby - opowiada prof. Jan Miodek.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    `