Inga Zasowska: Ujrzałam, jak na oczach prezydenta poniżani są młodzi ludzie, a głowa państwa na te bulwersujące zachowania w ogóle nie reaguje

Dominik Łowicki
17.07.2020 18:53

21 czerwca 2019 r., 13-letnia wówczas Inga Zasowska rozpoczęła przed Sejmem protest przeciwko zmianom klimatycznym. Niebawem okrzyknięto ją polską Gretą Thunberg. I tak Inga zainicjowała 'Wakacyjny Strajk Klimatyczny'. - Zmiana klimatu to problem nas wszystkich, ponad jakimikolwiek podziałami - mówiła ponad rok temu przed polskim parlamentem. 17 lipca br. Inga napisała list otwarty do prezydenta Andrzeja Dudy.

- Szanowny panie prezydencie, rok temu rozpoczęłam pod Sejmem RP swój protest - 'Wakacyjny Strajk Klimatyczny'. Z natury jestem samotniczką, dlatego nie przystąpiłam do żadnego ruchu klimatycznego i postanowiłam działać w pojedynkę. Zrobiłam to też dlatego, że pomyślałam, że choć polskie władze ignorują kilkunastotysięczne tłumy młodzieży wychodzące na ulice i walczące o swoją przyszłość, może nie zignorują jednostki, samotnej nastolatki. Choć z racji wieku nie mogłam głosować w wyborach prezydenckich, śledziłam pana kampanię wyborczą. Nie mogłam uwierzyć w to, co ujrzałam na materiałach filmowych z pana wieców. Brakuje mi słów, żeby opisać, co wtedy czułam. Ujrzałam, jak na oczach prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej poniżani są młodzi ludzie, a głowa państwa na te bulwersujące zachowania w ogóle nie reaguje. Czy tak wygląda teraz wolność obywatelska? Panie prezydencie, moje koleżanki i koledzy działające w Młodzieżowym Strajku Klimatycznym ciągle czekają za 'przepraszam' z pana strony. Domagamy się rzetelnej edukacji klimatycznej na regularnie prowadzonych lekcjach, a nie na godzinach wychowawczych. Chcę żyć w bezpiecznym świecie, ze stabilnym klimatem. W świecie, w którym ludzie nie będą się martwić, czym nakarmić swoje dzieci i skąd wziąć wodę do picia. W świecie, w którym nie będę się bała zasnąć z obawy, że wichura zmiecie mój dom z powierzchni ziemi. Nie chcę słyszeć odpowiedzi, że to nie takie proste i, że się nie da. Czy odpowiedziałby pan tak swojej córce, gdyby bardzo potrzebowała pana pomocy? Jesteśmy siłą, której nie może pan już dłużej lekceważyć - czytamy w liście Ingi Zasowskiego do prezydenta.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka