Lasy Państwowe przepraszają za "ma być ból" 

Igor Nazaruk, Adam Rosołowski; Zdjęcia: Obóz dla Puszczy
15.09.2017 17:57

W Puszczy Białowieskiej coraz częściej dochodzi do agresji ze strony straży leśnej. Aktywiści z Obozu dla Puszczy wymieniają tylko te ostatnie: duszenie, zgniatanie twarzy kolanem, próba rozjechania harwesterem, potrącenie autem itd. 
Podczas ostatniej blokady wycinki koło puszczańskich Teremisek, w miejscu gdzie rosną ponad 170-letnie świerki, jeden z blokujących przedarł się przez kordon. Twierdzi, że strażnicy leśni dusili go kolanem, że uniemożliwili mu oddychanie, uderzali głową o drewniane bale, wciskali kciuki w grdykę. Wskutek interwencji trafił do szpitala z krwiakiem na skroni i podrapaną twarzą. Rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska w rozmowie 'Wyborczą' nie odnosi się do tych oskarżeń, przeprasza jednak za zachowanie strażnika, który z uśmiechem na ustach powiedział podczas interwencji, że 'ma być ból'. Zapewnia też, że strażnik poniesie konsekwencje służbowe.
- Bardzo się cieszę, że poszkodowany złożył zawiadomienie do prokuratury. Strażnicy leśni mają kamery na mundurach, co pozwoli bezstronnie ocenić tę sytuację - mówi Malinowska.

Więcej na ten temat: ekologia
Więcej na ten temat: ekologia
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka