Czy reportaż umiera razem z uchodźcami i dlaczego Paweł Goźliński zdecydował się jednak wydać "Łódź 370. Śmierć na Morzu Śródziemnym"

Paweł Goźliński, Włodzimierz Nowak; Zdjęcia: Marcin Urban; Montaż: Łukasz Carbone; Realizacja: Magdalena Felis
29.10.2017 19:50

Ponton z 50 uchodźcami tonął na Morzu Śródziemnym. Były na nim kobiety, dzieci, mężczyźni. Podpłynęli do okrętu, wołając o pomoc. Ale marynarz na burcie tylko pstryknął w ich kierunku niedopałkiem. To sytuacja, z jaką zetknęli się Annah Bjork i Mattias Beijmo. Podjęli ten temat i poznali świat przemytników i uchodźców na szlaku z Turcji do Grecji. W efekcie powstała książka 'Łódź 370. Śmierć na Morzu Śródziemnym'. Opowiada o niej jej polski wydawca Paweł Goźliński.
Czy można napisać książkę o jednej nocy i jednej gumowej łodzi, na której topi się 50 osób? Czy warto wydawać jeszcze książki reporterskie? Współzałożyciel Instytutu Reportażu Paweł Goźliński i jeden z najważniejszych wydawców literatury non-fiction w Polsce opowiada Włodzimierzowi Nowakowi o tym, dlaczego płakał na targach książki w Londynie i co może się przytrafić polskiemu reportażowi po tym, jak Cezary Łazarewicz otrzymał literacką Nagrodę Nike za 'Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka'.

Nagranie odbyło się w Bibliotece Publicznej m.st. Warszawy - Bibliotece Głównej Województwa Mazowieckiego. Bardzo dziękujemy.

Więcej na ten temat: imigranci, uchodźcy

Inne

Więcej na ten temat: imigranci, uchodźcy
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka