Były rzecznik Ziobry forsował obniżenie wieku emerytalnego sędziów, ale startu Pawłowicz i Piotrowicza broni

Justyna Dobrosz-Oracz, zdjęcia Wojciech Wojda, montaż Bartosz Kłys
18.11.2019 11:09

Kiedy PiS i prezydent Andrzej Duda przeprowadzali reformę sądownictwa, zmienili wiek przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku. Ustalenie nowego wieku na 65 lat miało pomóc w pozbyciu się z SN jego pierwszej prezes Małgorzaty Gersdorf. Zarówno Piotrowicz, jak i Pawłowicz przekonywali wówczas, że sędziowie SN nie powinni być starsi, bo nie będą w stanie dobrze pełnić swoich funkcji. W ustawie o TK czytamy, że sędzia Trybunału musi spełniać te same kryteria co sędzia Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Teraz sami są kandydatami do TK, mimo że obydwoje mają skończone 67 lat.

Skąd ta niekonsekwencja wśród polityków PiS-u? Spytaliśmy byłego rzecznika Zbigniewa Ziobry Jana Kanthaka.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka