Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na jakie bariery natrafiają codziennie starsi ludzie w Polsce? I odwrotnie - może gdzieś np. samorząd, właściciel cukierni czy po prostu prywatna osoba robi coś, by ułatwić życie starszym ludziom?

Bardzo prosimy o informacje: listydogazety@gazeta.pl



Dodam kilka swoich uwag dotyczących codziennych niedogodności starszych ludzi:

1.W sklepach brakuje obuwia o szerokiej podeszwie i szerokim nosku - a osoby starsze mają nogi "rozklapane", szerokie, stopy często nadwrażliwe z powodu różnych chorób.

2. Problemem są też ciężkie są drzwi wejściowe do bloków, zamykane automatycznie (silna sprężyna) i ciężko otwierające się drzwi do wind starego typu.

3. Brakuje ławek i toalet w "przestrzeni miejskiej". Dla ludzi starszych, z chorymi nogami, pęcherzem lub wrażliwymi jelitami - makabra. Nie wszędzie są przecież centra handlowe, gdzie można skorzystać z czystych toalet.

4. Ciężkie wózki w domach handlowych, często są za wysokie dla niskich osób (a z wiekiem każdy maleje!).

5. Lady i okienka - na pocztach, w bankach, przychodniach - często są za wysokie.

Moja reklamacja w tej sprawie na poczcie osiedlowej nic nie dała. Usłyszałam od kierowniczki, że firma wykonała robotę i nie przyjmuje zażaleń.

6. Brakuje miejsc publicznych dla starszych ludzi - np. krzesła przy stoliczkach w cukierni czy ciastkarni. To np. pięknie działa w Niemczech, gdzie co rano grupki emerytów podążają do "swoich" cukierenek na "emerycką" kawę i ciastko po obniżonej cenie. Cena porcji kawy i ciastka - 1,25 euro. Coś fantastycznego. I jest toaleta dla klientów!

7. W którym pokoleniu my doczekamy czegoś takiego? I jak socjalne musi być państwo, by - jak w Szwecji - zorganizować na osiedlu "świetlicę" dla emerytów (na I piętrze, z dostępem do gier towarzyskich, stolikowych i innych wspólnych zajęć dla starszych osób).

Nie wspominam o barierach architektonicznych, bo te każdy widzi (brak podjazdów - platform przy schodach do przychodni, banku, poczty, sklepów itp.). I doświadczają ich też matki z wózkami i starsi, którzy mają chore nogi.

Dzięki za artykuł!

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.