Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Sprawę opisaliśmy w artykułach "Fotografia z objęciem się nie godzi" oraz Nie wyrzucą ze szkoły za zdjęcia w blogu

Nie poddawajcie się!

Gdyby te dziewczyny biegały po imprezach, robiąc za "pogotowie seksualne" dla kolegów, wszystko byłoby OK tak długo, jak długo zamieszczałyby zdjęcia w objęciach chłopaków, tak? To są zdjęcia artystyczne, może nie najwyższych lotów, ale dobrze, że dziewczyny interesują się sztuką.

Jeśli pani dyrektor tego nie rozumie, nie nadaje się na swoje stanowisko. Gdy byłem w wieku dziewcząt (a było to za komuny), grałem w punkowej kapeli i działałem w nielegalnych z punktu widzenia ówczesnego prawa organizacjach. Dyrektor mojej szkoły, choć z nadania partii, pozwolił nam na próby w szkolnych piwnicach, co kosztowało go masę nieprzyjemności. Nauczyciele - ci przez duże N - mogli nie akceptować naszego wyglądu, naszej sztuki, naszych często bardzo radykalnych poglądów. Ale je szanowali. Z naszej grupy ktoś został dziennikarzem, ktoś poszedł do polityki, ludzie pokończyli studia, zrobili kariery naukowe, pozakładali biznesy, zajęli się sztuką. Nikt się nie stoczył, wielu osiągnęło w życiu dużo i zasłużyło sobie na szacunek innych.

Jeśli pani dyrektor szkoły nie rozumie, co to jest godność, indywidualizm i prawa człowieka (nawet 17-letniego), powinna poszukać sobie innej, mniej odpowiedzialnej pracy. Jeśli nie rozumie, czym jest sztuka - powinna się dokształcić. Jeśli nie pojmuje, czym jest szacunek dla ludzkiej odmienności - winna być dyscyplinarnie ukarana.

Dziewczyny, jeśli czytacie to, co napisałem - nie poddawajcie się. Jesteście bardziej dorosłe niż wasi nauczyciele. apas13

Schować dumę, ale robić swoje

Napiszę krótko: homofobia, brak wyobraźni, dyktatura szkoły nad życiem prywatnym, zadufanie w swej nieomylności, brak szacunku wobec nieletnich uczniów, nietraktowanie ich jako odrębnie myślących, podejmujących decyzje jednostek... Mogłabym wyliczać kolejne cechy, jakie charakteryzują pedagogów tej szkoły. Rozumiemy to my: artyści, nonkonformiści, ludzie patrzący w przyszłość bez zaślepek na oczach, antybiurokraci, ludzie wolni duchem, tolerujący odmienność.

Do autorki bloga: duma nie zawsze jest dobra. Może warto usunąć zdjęcia z blogu, tak jak tego chcą, a umieścić je w blogu, który będzie należał do brata, lub zorganizować wernisaż w pobliskim domu kultury. Można też na inne sposoby udowadniać, że ma się rację. Schowanie dumy jest niezwykle trudną sprawą, ale obejście wszelkich argumentów i realizacja swych założeń artystycznych w taki sposób, by nikt nie mógł się przyczepić, daje jeszcze większą satysfakcję. Karina

Co za upadek!

Nie sądziłem, że z mojej starej szkoły wyrzuca się dzisiaj ludzi z tak nieistotnych powodów. Za moich czasów wylatywało się za "Solidarność" (za którą np. wyleciał mój brat, z wilczym biletem zresztą). Kiedyś się mówiło, że jak się dziewczyny całują, to będzie deszcz padał, ale to chyba zostało zapomniane... meta4ra

Do czego służy szkoła?

Szkoła służy do nauki i wychowywania, a później do zabawy. Pewne zachowania wymusza w ramach procesu kształcenia i to jest normalne na całym świecie. Dziewczynom kazano tylko zdjąć z blogu zdjęcie - i tyle, i słusznie. Bo szkoła nie akceptuje takich zachowań swoich uczniów. Od tego jest.

No, ale uczennice postanowiły się zbuntować: jakże to, mamy przecież wolność i swobodę. I szkoła się ugięła, rozpieszczone istoty zaczną dorosłe życie i dopiero wtedy nauczą się ograniczeń wolności. Ciężko im to będzie szło, stąd zastosują różne środki pozwalające zapomnieć o odpowiedzialnej stronie życia: trawka, wóda, balangi.

W ogóle cała ta historia to opis polskiego charakteru, liberum veto. Dziennikarze są tak samo durni jak te dziewuchy. Alakyr

Hipokryzja!

Szkoła ma prawo i obowiązek dbać o odpowiednie warunki nauczania dla swoich uczniów. Dopuszczam tu również kontrole ubioru - tylko wtedy, jeśli jest to wola większości (w realiach liceum - większości uczniów). W niektórych szkołach mundurki zdają egzamin rewelacyjnie, ale tylko wtedy, gdy chcą tego uczniowie.

Ale nikt nie ma prawa ingerować w coś, co jest prywatnym blogiem jednej z uczennic. Blog jest jak prywatny dziennik, pamiętnik, którym - w odróżnieniu od pamiętnika - autor dzieli się ze swoim gronem znajomych itd. O ile nie ma w nim treści łamiących prawo polskie, to wara wszystkim od tego. Nikt nikogo nie zmusza do czytania czyjegokolwiek prywatnego blogu! ultimusoptimus

Atak na naszą tradycję

To kolejny atak na naszą kulturę i tradycję. To jest jej negacja. Tu nie chodzi o te rozwydrzone pannice, których zachowanie jest akceptowane przez rodziców. Tu chodzi o pozostałą młodzież, na którą one wywierają negatywny wpływ, a wiadomo, że to, co nienormalne, bardzo pociąga młodzież, która jest nieukształtowana i znajduje się w naturalnej tzw. fazie buntu. To jest tani, prymitywny lans.

"Gazeta" takie sprawy nagłaśnia, bo ma okazję pokazać rzekome prześladowania mniejszości przez konserwatywną większość.

Jeśli nie będzie ładu, dyscypliny i porządku, to za jakiś czas obudzimy się z ręką w nocniku, mocno skacowani moralnie, gdy jakiś szaleniec zacznie strzelać w miejscu publicznym. A do tego wszystkiego właśnie prowadzi totalny luz blues, róbta, co chceta, i lansowanie lewackiej ideologii wolności seksualnej w szkołach. Oszołom (...)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.