Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Prezes TVN - Pan Piotr Walter. Panie Prezesie, z wielką niecierpliwością czekałem na emisję filmu "Życie czasami bywa znośne" o Wisławie Szymborskiej. Nie liczyła się olimpiada (mecz USA - Kanada), jak i inne programy. Zauroczony twórczością naszej cudownej, kochanej pani Wisławy Szymborskiej, odliczałem minuty do rozpoczęcia filmu. Może nie wszystkie jej wiersze rozumiem, ale świetnie się czuję, jak je czytam.

Składam Panu Walterowi propozycję, aby podczas swoich osobistych wystąpień dokonywał przerw, w czasie których będą porady na wzdęcia, coś na podcieranie, coś na prostatę, coś na przyklejanie protez i wiele innych temu podobnych. Zapewne wówczas Pańskie wystąpienia nabiorą głębszego zrozumienia u odbiorców.

Jeżeli zaś tak krucho u Pana z minimum socjalnym, to u mnie w domu na ogół znajdzie Pan kawałek chleba ze smalcem, a nawet cebulą, do tego świetną zbożową kawę, która to może uchronić Pana od stosowania wymienianych wyżej akcesoriów. Tak niewiele mamy już autorytetów. Zarabianie na TYCH niewielu - jest ohydne.

Pomimo wysiłków nie zdołał Pan zniechęcić mnie do spędzania czasu z Wielką Poetką. W trakcie irytujących przerw filmu sięgnąłem po Wiersze wybrane Pani Wisławy Szymborskiej.

Taką formą emisji zohydził się Pan dla mnie, jako osoba uosabiająca TVN. Spowodował Pan też uczucie zwątpienia w sympatyczną panią Katarzynę Kolendę-Zaleską, która zapewne wyraziła zgodę na taką formę emisji filmu.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.