Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Dorzucając swoje trzy grosze do dyskusji o przenoszeniu serca papieża Polaka do ojczyzny... Przecież to nie jest wydarzenie bez precedensu. Na grobie matki Marszałka Piłsudskiego na wileńskiej Rossie widnieje napis "Matka i SERCE syna", w filarze kościoła Świętego Krzyża w stolicy wmurowano serce Chopina - nic nadzwyczajnego. Nie widzę powodu do rozpatrywania tego nawet w kategorii sacrum. Serce Polaka patrioty (to wszak nie ulega tu wątpliwości), jak wielu mu podobnych, wraca po śmierci do kraju. A czy będzie to Wojtyła, czy - powiedzmy - Gombrowicz? Jaka różnica?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.