Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Cieszę się jak większość Polaków, że Jan Paweł II będzie błogosławionym, a być może i uznanym za świętego. Ale nie wolno naruszać jego szczątków. To był człowiek a nie zwierzę, żeby po śmierci kroić go na kawałki i rozdawać.

Przewiduję, że do tego dojdzie jeszcze nasza polska walka do upadłego, o to czy jakaś wieś ma mieć kawałek żebra, a jak zabraknie to chociaż palec u nogi. Tak nie wolno! Należy się szacunek dla zmarłego, kim by on nie był, nawet świętym! Pomijam już, że Jan Paweł II chciał być pochowany w ziemi. I należy tę wolę spełnić.

Przyznam się, że nie rozumiem tej pogoni za kawałkiem ciała zmarłego jako za relikwią. To że przed laty postępowano w taki sposób ze zmarłym nie znaczy, że mamy nadal to kultywować. Przecież tu chodzi o symbol duchowy, a nie materialny. Ostatecznie jest tyle rzeczy pozostawionych przez zmarłego, choćby szaty, które mogą stanowić materialne relikwie. I wystarczy ich do obdarzenia wszystkich świątyń pod wezwaniem Jana Pawła II. Jestem całkowicie przeciwny krojeniu i rozszarpywaniu ciała Jana Pawła II, aby zadowolić pazerność ludzką.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.