Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Wspieramy kobiety. Redakcja "Wyborczej" o strajku 3 października
Strajk na żądanie? Jak wziąć wolny dzień, by protestować w czarny poniedziałek

Agnieszka

Mam 43 lata, dwójkę dzieci, chłopca i dziewczynkę, i to dla niej i dla innych młodych kobiet będę protestować w poniedziałek. Dlaczego? Zanim zostałam matką dwójki niesamowitych dzieciaków, poroniłam dwa razy. Ten ból, płacz, utrata dziecka. To był koszmar. Nikt w szpitalu ze mną nie porozmawiał, żaden psycholog nie przyszedł ze wsparciem. Dowiedziałam się tylko, że nie będę mieć dzieci i powinnam się do tego przyzwyczaić. Nie wyobrażam sobie sytuacji, abym w tym stanie miała jeszcze odpowiadać na pytania prokuratora, udowadniać, czy przypadkiem moja praca, ćwiczenia nie miały wpływu na ciążę. Nie zniosłabym tych pytań i jeszcze decyzji, być może służbisty lub fanatyka religijnego, czy aby przypadkiem nie jestem "winna".



Luna

Wezmę udział w poniedziałkowym proteście. Jestem bardzo przeciwna jakiejkolwiek aborcji, zawsze będę namawiała moje przyjaciółki, siostry, córki do tego, żeby rodziły. Zdaję sobie sprawę, że decyzja o aborcji nie jest podejmowana z "przyklaśnięciem", że często jest to ogromna trauma i "czarna konieczność". Dlatego właśnie sądzę, ze Państwo nie może opuścić takiej kobiety. Nie wszyscy w tym Kraju są katolikami.
Nie chcesz aborcji - to jej nie rób. Całkowity zakaz aborcji to ogromny wstrząs dla wszystkich kobiet, potraktowanie ich jak "suki hodowlane". To straszne, że dzieje się to w moim kraju. Mam córki i to właśnie im jestem winna - ten mój protest, dla ich bezpieczeństwa i ich przyszłych rodzin.



Izabela

Jestem młodą kobietą. W tym roku wyjeżdżam za granicę, żeby nauczyć się języka. Planuję wrócić do Polski po rocznym pobycie i założyć rodzinę z moim partnerem. Jeśli ustawa antyaborcyjna wejdzie w życie, zrobię wszystko, aby zostać w kraju, do którego się wybieram, i tam urodzić i wychowywać dziecko.
Bardzo chciałabym tutaj wrócić i żyć wśród moich bliskich, więc mam wielką nadzieję, że strajk pomoże zrozumieć rządzącym, że nie mogą w taki sposób decydować o życiu Polek.



Małgorzata

Dlaczego ten strajk jest dla mnie ważny?
Ponieważ nowa ustawa zmuszałaby pełnoprawnych obywateli do rezygnacji z prawa do podejmowania decyzji. Nie tylko kobiety, ale i mężczyzn. Próbuję wyobrazić sobie taką sytuację.
Pracuję w systemie zmianowym, głównie na zmianę popołudniową i nocną. Moja trasa biegnie przez wielkie PRL-owskie osiedle. Nietrudno byłoby mnie przyłapać w jakimś ciemniejszym zaułku i zgwałcić. Gdybym zaszła w ciążę, musiałabym dziecko urodzić. Musielibyśmy z moim narzeczonym przyspieszyć nasze plany i szybciej wziąć ślub, a także zamieszkać ze sobą. Mój ukochany musiałby wychowywać cudze dziecko. A gwałciciel? Miałabym szczęście, gdyby postępowania nie umorzono.
Nowa ustawa uderza w nas wszystkich. W kobiety, które muszą urodzić dzieci w dramatycznych okolicznościach. W mężczyzn, którzy muszą patrzeć na cierpienie ukochanych kobiet. Na świat będą przychodzić dzieci chore bądź niechciane. Nowa ustawa mówi: "chronimy dzieci". Ale ona też uderza w te dzieci, które często będą cierpieć.



Marta

Po wprowadzeniu nowej ustawy w życie i po tym, jak będzie ona zmuszać kobiety do rodzenia dzieci: niechcianych, chorych, niepełnosprawnych, to jedyne, co się zmieni, to to, że będzie więcej takich dzieci.
Pytanie, czy już wszystkie dzieci w sierocińcach w Polsce (NIECHCIANE) są pod odpowiednią opieką. Mają już miłość, bezpieczeństwo, wykształcenie i zapewnioną normalną przyszłość?br> Czy wszystkie NIEPEŁNOSPRAWNE dzieci w Polsce są pod odpowiednią opieką? Mają już miłość, bezpieczeństwo, wykształcenie i zapewnioną normalną przyszłość?
Czy wszystkie CHORE dzieci, które się już urodziły, są pod odpowiednią opieką? Mają już miłość, bezpieczeństwo, wykształcenie i zapewnioną normalną przyszłość?
Na pewno lepiej zrobi rząd, zajmując się najpierw tymi dziećmi.





Napisz do nas, dlaczego ten strajk jest dla Ciebie ważny? Czekamy na opinie i pomysły pod adresem: listy@wyborcza.pl.




REGULAMIN użytkownika "Gazety Wyborczej" >>>

Szanowni Państwo, kontynuujemy prace nad systemem komentarzy i ich ocen. Wspólnie możemy sprawić, że nasze forum będzie miejscem przyjaznym i wolnym od agresji.

Pomóżcie nam:
- nie dyskutujcie z trollami,
- jeśli widzicie komentarze, które powinny być skasowane, zgłoście je moderatorowi poprzez kliknięcie kosza przy wpisie,
- wpisy i uwagi do systemu moderacji przysyłajcie mailem na adres forum@wyborcza.pl.

Dziękujemy.



Znajdziesz nas na Twitterze, Google+ i Instagramie
Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.
Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl



Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.