Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

JOLA SACEWICZ - dziennikarka, fizyk, matematyk, działaczka LGBTQ. Profesjonalistka politycznego PR. Mieszka z żoną w Dallas, Teksas.
Szanowny Koleś, Ten Pan Andrzej Duda,
Szanowna Kumpela, Premier Beata Szydło,
Szanowny Koleś, Marszałek Marek Kuchciński,
Szanowny Koleś, Marszałek Stanisław Karczewski,
Szanowny Koleś, Przewodniczący Ryszard Terlecki,
Szanowny Koleś, Prezes Jarosław Kaczyński,
Szanowna Kumpelo i Szanowni Kolesie z Władzy Wykonawczej i Parlamentarnej,
W trosce o jednolitość tytułów grzecznościowych używanych w stosunku do władzy wykonawczej, parlamentarnej i sądowniczej oraz poprawność narodowo-patriotyczną zalecaną przez "dobrą zmianę", a także przez respekt dla majestatu państwa i z myślą o właściwym kształceniu przyszłych pokoleń prawdziwych patriotów w należnym szacunku do instytucji Rzeczypospolitej - zwracam się do Wielce Szanownych o oficjalną wykładnię nazwania sędziów Sądu Najwyższego w Polsce "zespołem kolesi" przez rzeczniczkę Klubu Parlamentarnego PiS.

Wprowadzona nowa norma potrzebuje uściślenia w zakresie szczebli i rodzaju władz, której tytuł ten będzie dotyczył (w szczególności pada tu pytanie o samorządy), jego odpowiedników w językach obcych oraz dopuszczalnych wersji (np. republika kolesi czy kolesiów) i formy żeńskiej (kumpela?).

Ci Panowie...

Zwracam się również o oficjalne potwierdzenie użytego przez Kumpelę Premier Szydło nowego zwrotu grzecznościowego "Ci panowie" (co w liczbie pojedynczej brzmiałoby - "Ten pan") w stosunku do głów państwa polskiego. Doprecyzowania w tej kwestii będzie wymagało np. zwracanie się do obywateli o nazwisku tożsamym z nazwiskiem głowy państwa (tzn. rozróżnienie pomiędzy "Ten Pan Duda" i "Tamten Pan Duda" - gdzie pierwsze byłoby odniesieniem do głowy państwa, a drugie do gorszego obywatela Dudy; "Ten Pan Kaczyński" zastrzeżone musiałoby być dla Lecha Kaczyńskiego, a "Tamten pan Kaczyński" musiałoby być jednoznacznie używane w stosunku do posła Jarosława Kaczyńskiego).

Stosowanie jednolitych i zunifikowanych form grzecznościowych powinno być ważkim elementem narodowo-patriotycznej polityki historycznej, ponadto "formy adresatywne należą do najważniejszych językowych wykładników społecznej relacji między uczestnikami interakcji" - dowodzą Monika Kostro i Krystyna Wróblewska-Pawlak z Uniwersytetu Warszawskiego, w pracy "Między kurtuazją a deprecjacją. Formy adresatywne jako środek retoryczny w polemicznym dyskursie politycznym".

Oczekując na stosowne wykładnie, przekazuję wyrazy szacunku Kolesiom z Władzy Sądowniczej i stosowne wyrazy Kumpeli i Kolesiom z Władz Wykonawczych i Prawodawczych.

Znajdziesz nas na Twitterze, Google+ i Instagramie
Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.
Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl



REGULAMIN użytkownika "Gazety Wyborczej">>>

Szanowni Państwo, kontynuujemy prace nad systemem komentarzy i ich ocen. Wspólnie możemy sprawić, że nasze forum będzie miejscem przyjaznym i wolnym od agresji.

Pomóżcie nam:
- nie dyskutujcie z trollami
- jeśli widzicie komentarze, które powinny być skasowane -- zgłoście je moderatorowi poprzez kliknięcie kosza przy wpisie.
- wpisy i uwagi do systemu moderacji przysyłajcie mailem na adres forum@wyborcza.pl

Dziękujemy.




Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.