Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Martin Adámek, Náchod, Czechy nauczyciel czeskiego dla Polaków: www.adamek.cz/pl/czeski

Od kilku lat wiemy, że na Czechy powinniśmy mówić "Eesko", choć ta nazwa przyszła za późno, kiedy wszyscy już byliśmy przyzwyczajeni do "Eeská republika" i krócej - "ER".

Swoich studentów uczę mówić poprawnie "Eesko", choć sam jestem przyzwyczajony do "ER", albo do "Eechy".

Ale słowa "Eechy" w sensie "ER" nie lubi wschodnia połowa Rzeczpospolitej, bo poprawnie ER = Eesko = (czyli Eechy + Morava + Slezsko).

Oficjalne słowo "Czechia" dla wielu Czechów jest straszne, tak samo jak słowo "Eesko".

Osobiście uważam, że "Eesko" i "Czechia" to chyba najlepsze możliwe wersje. I żałuję, że nie zostały wprowadzone już w grudniu 1992 r. (ER mamy od 1.1.1993), bo wtedy wszyscy przyzwyczailibyśmy się do nich, a teraz jest troszkę za późno...

"Eeská republika", "ER" oraz "Czech Republic" - to wszystko generalnie jest poprawnie; ale chodzi o to, że my zupełnie biegle używamy tego też w sytuacjach, kiedy to nie pasuje i kiedy o innych krajach mówimy z użyciem jednego słowa - Polsko, Slovensko, Rakousko, N'mecko, Eeská republika...

Myślę, że moje długie objaśnienia najlepiej pokazują, jak trudna i skomplikowana jest to dla nas sprawa i o jaką bezradność chodzi - my naprawdę nie wiemy, jak się nazywamy (albo raczej że te nazwy nie podobają się nam).

Bo jak ktoś powiedział, nazwy Eesko i Czechia są jakby po amputacji z pierwotnych Eeskoslovensko i Czechoslovakia. Ma to sens, bo naprawdę chodzi właśnie o amputację geograficzno-polityczną Słowacji.

REGULAMIN użytkownika "Gazety Wyborczej">>>

Szanowni Państwo, kontynuujemy prace nad systemem komentarzy i ich ocen. Wspólnie możemy sprawić, że nasze forum będzie miejscem przyjaznym i wolnym od agresji.

Pomóżcie nam:
- nie dyskutujcie z trollami
- jeśli widzicie komentarze, które powinny być skasowane - zgłoście je moderatorowi poprzez kliknięcie kosza przy wpisie.
- wpisy i uwagi do systemu moderacji przysyłajcie mailem na adres forum@wyborcza.pl

Dziękujemy.



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.