Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Niejasne, czasami zwodnicze wypowiedzi Lecha Wałęsy, sprzeczne deklaracje, opryskliwość, a bywało i wyniosłość, wywołały wiele zamieszania wśród jego obrońców.

Znajduję na Facebooku wiele napastliwych "szkiców psychologicznych", "przyczynków do portretu bohatera we wnętrzu", złośliwych komentarzy, demagogicznych żądań - "przyznaj się", "przeproś" etc.

Mierzi mnie ta wrzawa. Niemniej niż obrzydliwcy, którzy wyciągają ze szczurzych nor te zatęchłe kartki pokryte pleśnią obłudy, zakłamania, fałszu, podłości, przemocy subtelnej jak strzykawka do robienia zastrzyków słoniom, nosorożcom i hipopotamom.

A Ty, co zrobiłeś dla Polski?

Nie będę nikogo wzywał do osobistych rachunków sumienia. Do zdania sprawy sobie samemu - a ja co zrobiłem/zrobiłam dla Polski.

Powiem jedno - nie mamy innego Lecha Wałęsy jak tego, który w sierpniu 1980 roku wielkim długopisem podpisał porozumienie z komunistami, jak tego, który w słynnej debacie powiedział Miodowiczowi w imieniu milionów Polaków: "chcę być sobą, pozwólcie nam być sobą".

Tego, którego nosiliśmy na ramionach. Tego, który wyprowadził robotników ze stoczni i doprowadził do Okrągłego Stołu i dzięki któremu dzisiaj możecie bezpiecznie demonstrować na ulicach miast, na drogach między miastami przeciwko władzy, każdej władzy.

Chciałem napisać: macie takiego Wałęsę, na jakiego zasługujecie. Ale zmitygowałem się i napiszę - nawet na takiego Wałęsę nie zasługujecie.

Za bardzo was (nas wszystkich) przerósł. A jego "wady", okropny charakter, bufonada i zadęcie, to tylko obraz nas samych. Znałem i znam wielu wybitnych Polaków, twórców, polityków, społeczników. Nie znam nikogo lepszego od Wałęsy. Nie dlatego, że każdy ma jakąś "teczkę", ale dlatego, że każdy ma jakiegoś demona, jakiś cień.

Ale tylko Wałęsa w swojej prostocie owego demona pokazuje otwarcie, reszta chowa się za rozlicznymi maskami.

I na koniec powtórzę czyjeś zdanie, z którym się całkowicie utożsamiam - nikt w 25-leciu nie został tak przeczołgany jak Lech Wałęsa.

Znajdziesz nas na Twitterze, Google+ i Instagramie
Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.
Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl



REGULAMIN użytkownika "Gazety Wyborczej">>>

Szanowni Państwo, kontynuujemy prace nad systemem komentarzy i ich ocen. Wspólnie możemy sprawić, że nasze forum będzie miejscem przyjaznym i wolnym od agresji.

Pomóżcie nam:
- nie dyskutujcie z trollami
- jeśli widzicie komentarze, które powinny być skasowane - zgłoście je moderatorowi poprzez kliknięcie kosza przy wpisie.
- wpisy i uwagi do systemu moderacji przysyłajcie mailem na adres forum@wyborcza.pl

Dziękujemy.




Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.