Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu
Od kilku lat obserwuj w 篡ciu publicznym co, co wzbudzi這 na pocz徠ku moje zdumienie, potem oburzenie i wreszcie m鎩 protest. O co chodzi? Od kilku lat kamerzy軼i telewizyjni nie pokazuj na ekranach dziennikarzy wyst瘼uj帷ych na konferencjach prasowych.

Telewizja jest o瞠nkiem fonii i wizji. Zwi您ek trwa造? Nie! Dosz這 do rozwodu. W naszej telewizji widzimy i s造szymy na tych konferencjach np. prezydenta, premiera, dzia豉czy gospodarczych, kulturalnych itp. Obserwujemy prezydia tych spotka. A drug stron spotka - dziennikarzy? Ich nie widzimy, ale ich s造szymy. W tym "rozwodzie" wygra豉 fonia.

Od kilku lat kamerzy軼i TV z daleka mijaj dziennikarzy jak chorych na gryp lub d簑m. Wi璚 mamy tylko ich g這sy, s造szymy ich pytania, dyskusj. S造szymy te nazwiska, tytu造 gazet, w kt鏎ych pracuj. A twarze?

- Bro Bo瞠!

Mamy wi璚 do czynienia z pewnego rodzaju minicenzur. W czasach PRL dzia豉 znany Urz康 Kontroli Prasy. By na zewn徠rz redakcji, a To-To dzia豉 wewn徠rz. Obowi您uje wyra幡y zakaz pokazywania 簑rnalist闚 dzia豉j帷ych na konferencjach prasowych. Takie traktowanie cz窷ci moich koleg闚 w zawodzie uwa瘸m za ich lekcewa瞠nie i pogard.

Polska to niechlubny wyj徠ek

Chyba wsz璠zie, we wszystkich pa雟twach, w takich okoliczno軼iach dziennikarze s traktowani jako istoty godne kamery. Polska jest niechlubnym wyj徠kiem. Nie ma takich zakaz闚 w TV w Rosji, na Ukrainie, nie by這 go nawet w czasie panowania Janukowycza. Nie wiem jak w Bia這rusi.

Tego zakazu nie by這 i u nas w czasie prezydentury Wojciecha Jaruzelskiego, Lecha Wa喚sy, Aleksandra Kwa郾iewskiego, a tak瞠 na pocz徠ku kadencji Lecha Kaczy雟kiego. Ale na jednej z takich konferencji prezydenta bardzo zdenerwowa這 pytanie dziennikarki. Zauwa篡 to kto z jego otoczenia i, zaniepokojony, podbieg do Lecha Kaczy雟kiego. Us造szeli鄉y wtedy jego s這wa - to ta w czerwonym swetrze.

Od tego "zdarzenia" ju nie widzimy 簑rnalist闚 na konferencjach prasowych. Niepokoi mnie, 瞠 skandal traktuje si jako normalno嗆. Nie widz wra磧iwo軼i i protest闚 organizacji zawodowych dziennikarzy: SDP i SD RP. Milczy honorowy prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Stefan Bratkowski. W takiej sytuacji skandal trwa.

Dziwi si ogromnie, 瞠 "bohaterowie" tych porz康k闚 w telewizji milcz spokojnie jak przestraszone owieczki, cho s wyra幡ie dyskryminowani?!

No w豉郾ie: w naszej konstytucji, w artykule 32, czytamy: "Nikt nie mo瞠 by dyskryminowany w 篡ciu politycznym, spo貫cznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny".

Mo瞠 "m鎩" temat nie ma wymiaru konstytucyjnego, bo dotyczy tylko jednej grupy zawodowej, ale ujawnia bardzo gro幡 w 篡ciu spo貫cznym i politycznym apati i bierno嗆 wobec nonsensownych decyzji w豉dz, co oznacza ich cich aprobat.

Taka bierno嗆 mo瞠 tak瞠 przejawia si w bezkrytycznym przyjmowaniu przez cz窷 spo貫cze雟twa demagogicznych obietnic wyborczych bez pokrycia i by zagro瞠niem dla przysz這軼i pa雟twa.

Obecnie obserwuj dok豉dnie naj鈍ie窺ze konferencje prasowe w naszej telewizji. Wszystko bez zmian. Wci捫 obowi您uje zakaz. To samo wok馧 prezydenta Andrzeja Dudy, premier Ewy Kopacz i kandydatki PiS na premiera Beaty Szyd這. Nie oczekuj od Andrzeja Dudy ani od Beaty Szyd這, 瞠 chcieliby usun望 ten kuriozalny zakaz. Od nich mog spodziewa si raczej nowych zakaz闚.

Mam nadziej, 瞠 premier Ewa Kopacz, po informacji o tych poczynaniach w TV, spowoduje usuni璚ie tego 瞠nuj帷ego reliktu IV RP. Szybko! Przed wyborami. Taka decyzja pani premier mia豉by znaczenie nie tylko dla dziennikarzy.

Artyku otwarty w ramach bezp豉tnego limitu

Wypr鏏uj prenumerat cyfrow Wyborczej

Nieograniczony dost瘼 do serwis闚 informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazyn闚 Wyborczej.