Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Droga Wściekła Kobieto,

list, który napisałaś, jest dla mnie bardzo ważny. Jestem kobietą żyjącą i pracującą w Polsce i w Niemczech. To, o czym piszesz, jest, niestety, nagminną praktyką w naszym kraju.

Różnimy się od innych cywilizowanych europejskich państw tym, że u nas obywatel jest z założenia podejrzany o jakieś oszustwo i jego obowiązkiem jest udowodnić, że tak nie jest. Urzędnicy lubują się w podejrzewaniu i żądaniu coraz to nowych zaświadczeń udowadniających brak winy.

To, co wyprawia ZUS, jest karygodną praktyką. Proponowałabym ci zwrócić się do sądu w tej sprawie. ZUS zagraża twojej egzystencji i egzystencji twojego nienarodzonego dziecka. Naraża cię na stresy w ciąży, a tym samym na ryzyko zagrożenia lub utraty zdrowia. Jest to jasne i proste do udowodnienia. Gdyby więcej ludzi miało czas i cierpliwość dobrze się zająć takimi praktykami i kwestionować je np. w sądach, myślę, że może coś by się zmieniło.

Z mojego doświadczenia wynika, że nasze urzędy, w odróżnieniu od niemieckich, utrudniają klientowi załatwienie sprawy. Brakuje u nas świadomości jednej, podstawowej zasady: urzędnik jest na usługach obywatela. To obywatel jest przecież jego pracodawcą! Tej świadomości brakuje często z jednej i z drugiej strony.

ZUS też utrzymujemy my i mamy prawo żądać dobrej obsługi, niezalegania z płatnościami i nienarażania klienta na nieprzyjemności związane z kulawością chorego dogłębnie systemu ubezpieczeń społecznych.

To, co opisałaś, droga czytelniczko, podchodzi pod jednostkę psychiatryczną zwaną paranoją, a to, niestety, ostatnio jakaś epidemia wśród urzędników i niektórych polityków.

Do wszystkich obywateli apeluję o więcej świadomości tego, kto w tym kraju jest na czyich usługach, bo mam wrażenie, że w Polsce wszystko jest odwrotnie, niż powinno być.

Bareja się kłania i kłaniać się będzie jeszcze długo, tylko ten Miś już bardzo zmęczony i śmieszny nawet już nie jest.


Co o tym sądzisz? Napisz do nas: listy@wyborcza.pl




Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.