Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Czytam "Wysokie Obcasy" od dawna. Gdy w sobotę wracam z kiosku z "Gazetą" pod pachą, tata często mówi: oho, znowu te lewackie, feministyczne treści.

Nieprawda. Czytam Was od dawna i rzeczą, którą cenię sobie najbardziej, jest promowany przez Was duch, który sama sobie skonkretyzowałam jako: każda inna, każda fajna. Mamy do tego prawo. Dlatego chcę się podzielić wycinkiem mojej rzeczywistości, świata dużego miasta, gdzie do dobrego tonu należy jeździć na rowerze, prać w ekologicznych orzechach, orientować się w teorii queer, mieć tatuaże, a ponad wszystko jeść wegańsko. Przepraszam, bo to pewnie wszystko zbyt ironiczne i niesprawiedliwe, ale taki właśnie był X. Po całości, bez kompromisów (te postrzegał jedynie jako porażkę): jak rowerem, to nawet śnieżną zimą; jak orzechy to orzechy, nawet jeśli się nie dopierało; jak weganin, to tylko wegańskie jedzenie, ubranie, kosmetyki, znajomi. Ja nie miałam z tym problemu, wspierałam, cieszyłam się, kochałam, ale sama zachowywałam w tym siebie taką, jaka jestem: praktykuję jogę, ale nie jestem wege; czytam w łóżku, ale Witkowskiego, a nie Arystotelesa; słucham starego rock'n'rolla, a nie electro. Ja nie miałam z tym problemu, ale on miał - ze mną.

I zostawił mnie, rzucając na odchodne uwagi o braku ambicji, zainteresowań, zerowym rozwoju. Bo nie w jego, jedyną słuszną przecież, stronę. Jestem inna, to nie kwestia widzimisię; gdybym spotykała się z katolikiem, muzułmaninem, z kimkolwiek, to nie przyjęłabym jego wiary, żeby tylko jemu się łatwiej ze mną żyło. Moja inna inność nie czyni mnie gorszym człowiekiem. Przyznaję, że napisanie tego listu jest dla mnie formą terapii. Przebiciem się przez ścianę wmówionych mi kompleksów. Krytyką postawy otwartości i empatii na pokaz, niepotrzebnie snobistycznej, bo nietolerującej właśnie odmienności (!) innej od swojej. A w końcu sprzeciwem wobec etykietowania: wege, femi, eko, ateo... Czy to potrzebne? A co z tymi, wymykającymi się modnym oznakowaniom, różnymi po prostu? Każdy inny, każdy fajny.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.