Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Droga "Gazeto Wyborcza",

inteligencki etos, moralizatorstwo, obrona praw człowieka, zaangażowanie jako obowiązek, polityka krajowa i zagraniczna jako rzecz, którą trzeba się interesować, katalog nazwisk, które trzeba znać, własne zdanie, które trzeba sobie wyrobić, ostry spór, prozachodni kurs, otwarte oczy na wschód, a przede wszystkim wielki spójny modernizacyjny projekt dla Polski.

Tak, mogę powiedzieć, że w latach młodości "Gazeta Wyborcza" była ważną lekturą, która mnie w znacznej mierze ukształtowała, i pozostaje nią do dziś. Cieszę się, że mogę do niej od czasu do czasu pisywać.

Przy wszystkich zastrzeżeniach, które z perspektywy czasu wydają się bez znaczenia, to wciąż moja gazeta. I za to dziękuję. I życzę Wam kolejnych fantastycznych 25 lat. Dla "Wyborczej" i polskiej demokracji. Zbieżność jubileuszy nie jest przecież przypadkowa.

Serdeczne pozdrowienia

*Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny "LIBERTÉ!"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.