Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Do Ministra Pracy i Polityki Społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza, Ministra Edukacji Narodowej Joanny Kluzik-Rostkowskiej, Ministra Sprawiedliwości Marka Biernackiego, Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka, Rzecznika Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz

W czwartek 10 kwietnia 2014 roku "Gazeta Wyborcza" opublikowała bulwersujący materiał dotyczący wychowawczego Ośrodka Sióstr Boromeuszek w Zabrzu pt. "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?" Materiał pokazuje, że ośrodek prowadzony przez zakonnice przez wiele lat był przerażającą siedzibą przemocy, pedofilii i okrucieństwa wobec wielu przebywających w nim dzieci. W tym czasie nie był on poddany żadnej kontroli kuratorium. Równie przerażające jest to, że prowadzące ośrodek zakonnice wciąż pozostają bezkarne, a za rozwój i bezpieczeństwo jego wychowanków nadal odpowiada jedynie Kongregacja Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy. W praktyce oznacza to, że dzieci przebywające na terenie ośrodka wciąż mogą być bezkarnie bite, gwałcone i torturowane. Warto też w tym kontekście przypomnieć wypowiedzi arcybiskupa Józefa Michalika, który winą za pedofilię w Kościele obciążał dzieci, a potem rozbite rodziny. Podobny sens miały wypowiedzi innych, wysoko postawionych hierarchów kościelnych.

Placówki zarządzane przez Kościół nie są poddawane żadnej kontroli

W tej sytuacji trudno nie podchodzić z niepokojem do losu tysięcy polskich dzieci pozostających pod opieką Kościoła w szkołach, młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, placówkach wychowania pozaszkolnego czy młodzieżowych ośrodkach psychoterapii. Może się okazać, że przypadek ośrodka w Zabrzu nie jest odosobniony, a gwałty i przemoc wobec dzieci mają też miejsce w innych ośrodkach. Obecnie o tym nie wiemy, ponieważ placówki zarządzane przez Kościół często nie są poddane żadnej kontroli. W kontekście bulwersujących wypowiedzi wysokich urzędników Kościoła wobec dzieci z rozbitych rodzin one w szczególnym stopniu mogą być narażone na okrucieństwo ze strony Kościoła.

Dlatego też apeluję do ministrów sprawujących nadzór nad wszelkimi ośrodkami wychowawczymi, prowadzonymi przez księży, aby przeprowadzili w pilnym trybie kontrole, czy nie dochodzi w nich do czynów przestępczych. Ze względu na dobro dzieci warto byłoby też zawiesić funkcjonowanie tych ośrodków, a z pewnością natychmiast przekazać je pod bezpośrednią kuratelę państwa.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.