Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Piszę do was, bo boję się, że to po nas spłynie. Po mnie spływało do mniej więcej 23.30, gdy natknąłem się na relację ze squotu w TVN 24. Nagle mnie olśniło. To nie były burdy, incydenty i garstka pijanej młodzieży. Oni wiedzieli, że chcą tam iść i zrobić komuś krzywdę. Mogliśmy zobaczyć na żywo, jak działają "brunatne koszule".

Nie trzeba strzelać, zabijać, wysadzać

Według definicji z Wiki terroryzm to "użycie siły lub przemocy psychicznej przeciwko osobom lub własności z pogwałceniem prawa, mające na celu zastraszenie i wymuszenie na danej grupie ludności lub państwie ustępstw w drodze do realizacji określonych celów. Działania terrorystyczne mogą dotyczyć całej populacji, jednak najczęściej są one uderzeniem w jej niewielką część, aby pozostałych obywateli zmusić do odpowiednich zachowań".

Nie trzeba strzelać, zabijać, wysadzać. Nie od razu. Najpierw jest wybijanie okien, pobicia, podpalenia. Krzyczmy o tym, nim będzie za późno. W poniedziałek 21-latek napisał, że nie rozumie tego patriotyzmu, że to absurd, Monty Python. Jestem rok starszy, ale nie mogę, choćbym chciał, wykazać się podobną beztroską. W marszu organizowanym przez skrajną prawicę wzięły udział bojówki przygotowane do kilku aktów terroru. To nie był przypadek! Ktoś nimi dowodził, to widać na klipach. Ktoś musi "trzymać za mordę" tych niżej i ten ktoś nosi garnitur, pozując na poważnego polityka. Jest kilka takich osób. Wszyscy domyślamy się ich tożsamości i celu. I co? Będziemy się przyglądać, śmiać się z nich w internecie i cieszyć się, że policja złapała kilkudziesięciu "chuliganów"? Na tym się skończy?

Wrócą. I będą silniejsi

Za rok oni wrócą. Może wcześniej. Im gorsza sytuacja, im więcej gniewu w społeczeństwie, tym będą silniejsi. Nie te łyse, przygłupie chłopaki pod wpływem i ze wspólnym mózgiem. Oni są tylko pazurami brunatnej łapy podnoszącej się na naszą ojczyznę. Łapa dalej będzie zapraszana do telewizji, gdzie opowie o wyzysku Polaków, socjalistycznej Unii Europejskiej, itp. Gdy poczuje się pewniej, zacznie opowiadać o Wietnamczykach, Romach, Żydach.

Jeszcze raz, niech to wybrzmi: wczoraj nie leciał w TV teatr absurdu. To było preludium do Nocy Długich Noży. Wychodzimy, czy czekamy na pierwszy akt?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.