Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
>> Dziś w "Gazecie" piszemy o tym, że Polacy nie szczepią się na grypę. Czytelniczka opowiedziała nam o swoich doświadczeniach.

Udałam się do prywatnej spółdzielni lekarzy Medicus w Szczecinie, gdzie można zaszczepić się przeciwko grypie. Cały personel, począwszy od pani w kasie, poprzez pielęgniarkę, kończąc na lekarzu, pytał się, po co chcę się szczepić, wskazując, że to dla kobiety w ciąży niebezpieczne, bez sensu itp.

Lekarz kwalifikujący do szczepienia w ogóle nie chciał ze mną rozmawiać, stwierdzając, że przecież w ciąży mnie nie zaszczepi, więc niepotrzebnie zajmuję jego cenny czas.

Po moim zdecydowanym żądaniu wyjaśnień pani doktor stwierdziła, że "nie weźmie odpowiedzialności za szczepienie ciężarnej, i jeśli jakiś ginekolog uważa, że powinnam się szczepić, to niech mnie sam zaszczepi".

Zdeterminowana w zamiarze zaszczepienia się zadzwoniłam do dwóch kolejnych przychodni, przedstawiając sytuację, że jestem w ciąży i chcę się zaszczepić. Lekarze kwalifikujący do szczepień nie potrafili odpowiedzieć, czy mogę to zrobić, sugerując mi, żebym poszła gdzieś indziej, bo oni nie chcą brać za to odpowiedzialności.

W końcu zrezygnowana udałam się do swojego ginekologa, który wystawił mi zaświadczenie, że mogę się zaszczepić (chociaż w świetle wiedzy medycznej ciąża nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia, więc takie zaświadczenie jest bez sensu).

Szczęśliwie w czwartej z kolei przychodni trafiłam na młodą lekarkę, która stwierdziła, że w ciąży można się szczepić, więc udało mi się to w końcu zrobić.

Może zatem warto zwrócić uwagę na problem lekarzy, którzy powinni "odświeżyć" swoją wiedzę nt. szczepień i przynajmniej nie utrudniać pacjentom poddania się szczepieniu, skoro i tak pacjenci szczepią się na własną odpowiedzialność.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listy@wyborcza.pl



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.