Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Od 8 lat mieszkam w Londynie. Jestem w związku z Anglikiem i postanowiliśmy w tym roku wziąć ślub w Kościele rzymskokatolickim. Mamy dwójkę małych dzieci, 3-letniego synka i 6-miesięczną córeczkę.

Do zawarcia związku małżeńskiego w Kościele potrzebuję mojego aktu chrztu. Poprosiłam więc brata, żeby poszedł odebrać go w naszej parafii w Polsce (parafia Czarne - ksiądz proboszcz Andrzej Pacholski).

Ksiądz proboszcz odmówił. Napisałam więc maila do kurii koszalińsko-kołobrzeskiej z zapytaniem, co w tej sprawie zrobić. Otrzymałam odpowiedź, że w związku z ustawą o ochronie danych osobowych nie mogą wydać jakichkolwiek dokumentów bez upoważnienia i żebym napisała do proboszcza wyjaśnienie i upoważnienie, to powinno wystarczyć.

Napisałam więc list wyjaśniający oraz upoważnienie dla mojego brata, który poszedł z tym do księdza. Ksiądz na to wszystko powiedział, że on aktu chrztu nie wyda, ponieważ każdy głupi może sobie napisać upoważnienie, a skąd on może mieć pewność, że mój brat to naprawdę mój brat.

Dodam tylko, że mam rzadkie nazwisko i nie ma w Polsce drugiej takiej osoby w ogóle, poza tym tylko jedna rodzina o nazwisku Zenel mieszka w tej parafii i ksiądz proboszcz dobrze zna mojego brata, gdyż jest sołtysem w pobliskiej wsi.

Dodam jeszcze, że brat choruje na epilepsję i nie może się denerwować, a ksiądz proboszcz tak go zdenerwował, że mało co nie było katastrofy.

Prawo zezwala na wyznawanie i praktykowanie religii, a stawianie przeszkód jest łamaniem prawa, więc skoro ksiądz proboszcz nie chce mi wydać mojego aktu chrztu pomimo spełnienia wymagań, to łamie on prawo, bo nie pozwala mi wyjść za mąż zgodnie z moją wiarą katolicką i tym samym przeszkadza mi w praktykowaniu owej religii.

Ślub nasz ma się odbyć 14 września w St. Josephs Church w Newbury, tylko że bez aktu chrztu ślubu nie będzie.

Błagam o pomoc, może jak nagłośnicie sprawę, to ktoś się w końcu zajmie tym pseudoksiędzem, bo Kościół powinien być dla ludzi i powinien pomagać ludziom, a nie utrudniać im praktykowanie wiary.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.