Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Oświadczenie Komitetu Psychologii PAN
Jako psychologowie, a zarazem obserwatorzy i badacze życia społecznego, obserwujemy zjawisko swoistej mody na komentowanie w mediach najróżniejszych zdarzeń przez psychologów. Często są to wypowiedzi kompetentne, pokazujące złożoność zjawisk i tłumaczące mechanizmy leżące u ich podstaw. Niekiedy jednak psychologowie pozwalają sobie na wypowiedzi nieodpowiedzialne, niemające pokrycia w danych o charakterze naukowym. W wypowiedziach tego typu często mieszają się też naukowe teorie z własnymi, prywatnymi, opiniami osób, które je formułują.

Psychologia jest nauką zajmującą się bardzo rozległym obszarem zjawisk. Nikt z nas, psychologów, nie jest specjalistą od całego tego obszaru. Ludzie nauki oraz przedstawiciele zawodu psychologa powinni mieć nie tylko świadomość swoich kompetencji w pewnych obszarach, ale i świadomość swojej niewiedzy i ignorancji - w innych.

Uważamy tedy za dalece niestosowne publiczne wypowiadanie się przez psychologów o rzeczach, na których się po prostu nie znają. Dostrzegamy realne zagrożenia dla odbiorców tych komunikatów oraz niebezpieczeństwa ze strony działań osób wykorzystujących te komunikaty dla swych celów. Motywacja, by za wszelką cenę "być w telewizji", czy zobaczyć swoje nazwisko w gazecie, nie może spotkać się z naszą aprobatą.

Wypowiedzi niekompetentne, jałowe czy wręcz kłamliwe podważają zaufanie nie tylko do ich autora, ale niestety, także do psychologii jako dziedziny nauki. Jesteśmy przekonani, że sytuacja, w której dziennikarz pyta naukowca o coś, co nie leży w jego obszarze kompetencji, powinna skutkować grzeczną odmową odpowiedzi i skierowaniem owego dziennikarza do prawdziwego specjalisty w tym obszarze.

Przy okazji pozwalamy sobie także skierować apel do dziennikarzy, aby starali się kontaktować z badaczami zajmującymi się określonymi obszarami psychologii. Tak, jak dziennikarze nie pytają okulisty o schorzenia wątroby, a laryngologa o kontuzję łąkotki, tak specjaliście od temperamentu nie powinni zadawać pytań dotyczących reklamy podprogowej, a psychologowi społecznemu - pytań z zakresu psychopatologii osób podejrzewanych o dzieciobójstwo.
Komitet Psychologii PAN

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.