Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Mam 17 lat, jestem uczniem Liceum Ogólnokształcącego w 30-tysięcznym mieście. Miasto zacofane, z władzą pełną przekrętów i ludźmi ze zmęczeniem na twarzach. Szara miejscowość, jakich wiele w Polsce. Niedawno w mojej szkole odbyły się wybory do samorządu uczniowskiego. Uczniowie ci mają reprezentować szkołę na zewnątrz (mówi się o mojej szkole, że jest najbardziej "elitarna" w powiecie) i być głosem uczniów w sprawach wewnątrzszkolnych.

W demokratycznie wybranym samorządzie zasiądzie uczeń o poglądach skrajnie nacjonalistycznych, homofobicznych, rasistowskich i antysemickich.

Ów uczeń ma wyraźne problemy z osobowością, gorączkuje się w dyskusjach, często używa przemocy. Wykrzykuje antysemickie hasła na korytarzach, pisze po ścianach gorszące treści. Wszyscy wiedzą, że on to robi, lecz dyrekcja milczy, a pedagog broni neonazisty.

Może kandydat ma jakieś inne plusy? Nie widzę. Swoim zachowaniem wzbudza strach na korytarzach szkoły. Najgorsze jest to, że nikt nie traktuje go poważnie - ani pedagog szkolny, ani dyrekcja.

Wydaje mi się, że głosy oddane na niego to wynik braku odpowiedniej edukacji i wielki błąd nauczycieli. Z sondy przeprowadzonej przeze mnie i znajomych został wybrany "dla żartu". W moim liceum tylko dwie osoby mają poglądy narodowe. Głosy dla niego płynęły od osób politycznie nieokreślonych (głównie z klasy matematyczno-fizycznej). Najgorsze jest to, że wśród ludzi, wobec których użył siły, nikt nastrojów do żartów nie ma. Jest to dla nich cios w twarz.

Szkoła jest dla nas, nauczyciele są dla nas. Mają nas nauczać, przedstawiać wzorce. Jestem świadomy, że często wychowanie się wynosi z domu, ale powtórzę, że brak wskazania zagrożeń, kiedy rośnie formacja narodowa pragnąca "obalić republikę Okrągłego Stołu". Trzeba bić na alarm nie tylko przed Marszem Niepodległości.

Piszę list pod wpływem chwili, refleksji. Coś złego dzieje się z naszym społeczeństwem. Niby wiemy, do czego prowadzi przyzwolenie społeczne na szerzenie idei faszystowskich.

Potrzeba oświaty i programu nauczania obejmującego propagowanie pozytywnych wzorców. Po to, żebyśmy nie obudzili się za późno, gdy neonaziści zostaną wybrani w demokratycznych wyborach do parlamentu, jak ten nastolatek.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.