Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu


PiS wspiera bandytyzm

*** codzien: Kolejny chory umysł z wypaczonym pojęciem patriotyzmu. PiSowcy przestają powoli odróżniać akty najzwyklejszego chuligaństwa od obrony jak to nazwał "obrony honoru Polski". Ludzie, patrzcie na kogo głosujecie...

*** aqqwa: Jakby Maciejowski żył w epoce kamienia łupanego to bym zrozumiała jego wypowiedź, przylanie maczugą jako forma obrony honoru była OK. Chłopie żyjemy w XXI wieku, na jakim etapie ewolucji się zatrzymałeś?!

*** xxx-111: Ten "pan" swoją karierę polityczną zawdzięcza prawdopodobnie takim "prawdziwym Polakom" i dlatego p...li jakby bejsbolem przez łeb dostał.

*** kpinkara: Czytałam o tych zamieszkach z mieszanymi uczuciami, bo gdyby w moim domu moich gości obraziły moje bachory, to nie bacząc na zakaz bicia, spuściłabym im takie manto, że na trzy pokolenia by zapamiętały, że gość w dom, Bóg w dom. Ale też szczerze się ubawiłam, że jednej "gurek" smoleńskiej sekty, brakło odwagi, żeby credo sekty o zabiciu Lecha w lesie smoleńskim napisać po rosyjsku, mimo że od 20 lat odwaga bardzo, bardzo staniała. Ale ona i tak bała się, że "ruskie" przemalują jej pysio na fioletowo. Takie są "gieroje" nowej generacji. Z nimi można by obalić pół litra, ale nie ustrój totalitarny!

*** alais: A ja bym sprawdził czy tego durnia nie było wśród zadymiarzy. Jakiego oni honoru bronili. Twoi bandyci gościu - bo to nie byli żadni kibice - poszargali honor Polski na oczach całej Polski. Jakim kretynem trzeba być, żeby się jeszcze do sympatii z bałwanami przyznawać.

*** cocodrilloc: PiS nie przestaje się kompromitować. W normalnym kraju partia, która tak jawnie wspiera bandytyzm byłaby już dawno zmarginalizowana. A u nas tępe oszołomy pokazuje się w telewizji, prasa prześciga się w pokazywaniu bezmózgich łysoli i ich "obrońców". I ta banda chce jeszcze wmówić sobie i reszcie Polaków, że oni czegoś tu bronią! Wracać do szkół! I won z posad opłacanych z publicznych pieniędzy!

Upadła nasza dyplomacja i honor

*** ja: A moim zdaniem p. Maciejowski ma w pewnym sensie rację. Jaki kraj pozwoli osobom innej narodowości na publiczne przemarsze po swoim kraju? JAKI KRAJ pozwoliłby na przemarsz po swoim kraju narodu, który tyle lat go ciemiężył? Czy Izrael zgodziłby się na przemarsz Niemców, a Afganistan na Amerykanów? Wydaje mi się, że nie. Polskie władze o tym zapomniały, upadła nasza dyplomacja i honor. Po katastrofie w Smoleńsku Rosjanie najchętniej trzymaliby Polaków na dystans, nie wpuszczając "obcych" na swoje terytorium - reakcja, wbrew pozorom, dosyć normalna, chociaż chodziło o śmierć blisko setki ludzi. A my co? Drzwi Polski stoją dla Rosji otworem i tylko kibice chcieli pokazać, że jeszcze niezależności nie straciliśmy.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.