Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
"Zróbmy Rosjanom święto" napisał Wacław Radziwinowicz. "Europrowokacje polskie i rosyjskie" czyli samolociki kontra transparenty.

Oto kilka głosów:

*** Prawa gościnności - święte prawa. Gość w dom, Bóg w dom - choć już trochę może przestarzała sentencja, jednak na wskroś słowiańska. Uważam, że samo wystąpienie o pozwolenie świadczy, ąe mamy do czynienia z prośbą ludzi cywilizowanych - szanujących polskie prawodawstwo. Dajmy szansę poznać młodym Rosjanom współczesną Polskę, jako kraj tolerancyjny, zachodni, gościnny - w końcu Rosjanie zostawią tu kupę kasy, przyjechali bogaci, bo biedaka na taką podróż nie stać.

Im więcej kibiców ze Wschodu Europy tym lepiej, bo jak już można zauważyć - kibiców z Zachodu będzie bardzo mało, tylko obowiązkowe delegacje klubowe - innych spontanicznych odwiedzin na Euro, jak na życzenie.

Propaganda o rasistowskiej Polsce i Ukrainie zrobiła swoje, a i kryzys europejski nie sprzyja rozrzutnym wydatkom na imprezę - cóż tu owijać w bawełnę - wąskich kręgów społecznych. wasylzly

*** Czytam Was dla kontrastu, aby przekonać się, że lata przez które czytałem "GW" (od pierwszego wydania. Tak!) do czasu gdy się zorientowałem (Boże jak późno), że jesteście kliką kłamców, były stratą czasu.

Ta dzisiejsza zachęta Radziwinowicza "przyjmijcie Rosjan" najlepiej maszerujcie z nimi w dniu ich święta. Czy wy naprawdę traktujecie tych swoich czytelników za kompletnych idiotów (swoich, bo ja Was nie czytam ), toż to z kilometra śmierdzi prowokacją (zapytajcie "zaprzyjaźnionych" ruskich czy można 11 listopada zamówić przemarsz przez Plac Czerwony)? Toż to "grupka oszołomów", pewnie się zgodzą. Nie pozdrawiam. Zygmunt P.

*** Szczerze mówiąc ta nienawiść do Rosjan, którą my Polacy w sobie nosimy, powoli robi się niezdrowa. Próbuję patrzeć na Rosjan inaczej - jak na ludzi, bez uprzedzeń. Oni sami najwięcej ucierpieli za Stalina, a dzisiaj mają niemalże powtórkę z rozrywki...

Niech poczują się chociaż w Polsce naprawdę jak wolni obywatele, a nie jak niewolnicy Putina. O historii trzeba pamiętać, ale nie żyć wiecznie tą niezdrową nienawiścią, bo Rosjanin to też człowiek, tak jak ja i ty, i też chce żyć normalnie i cieszyć się życiem! forsch

*** Nie róbcie z Polski wiochy i wschodu, który Rosjanie mają u siebie! Dać im maszerować, niech się cieszą swoim świętem. Ich - kibiców - guzik obchodzi jakiś Smoleńsk, to nie ich wina. No gdzie ta polska słynna TOLERANCJA i DEMOKRATYCZNA WOLNOŚĆ ZGROMADZEŃ? Pokażmy, że w Polsce "można". w odróżnieniu od Rosji, w której "nie można". waw33

*** PiS manifestuje w Brukseli, Rydzyk podobnie, no to się trochę luźniej zrobiło i jest miejsce na zwyczajowy przemarsz kibiców rosyjskich. W porównaniu z dziennymi palaczami opon i nocnymi palaczami pochodni, to i tak jak wymarsz przedszkolaków. Byle się "Prawdziwi Polacy" nie wtrącili. cul-de-sac

*** Pismactwo wszelkiej maści nie może usiedzieć na miejscu, czeka na zadymę, prowokuje, podgrzewa atmosferę. Mają święto w Rosji? Niech sobie przejdą ulicami miasta - jak coś zniszczą/zburzą/podpalą - policja, na ziemie, w kajdany i do siebie na Syberię. I każdego niezależnie od narodowości i koloru skóry, wyznania czy wiary w brzozy i mgle traktować tak samo - tak samo surowo i jednakowo pobłażliwie. Wielka mi rzecz marsz kilku tysięcy ludzi z obcego kraju - przeżyła Warszawa górników, hutników, pederastów, swoich kiboli - przeżyje i Ruskich, a jakoś jestem dziwnie spokojny, że Ruscy spowodują najmniej szkód z wymienionych. no_nick

*** Ten ich dzień wolności obchodzony jest w związku z rocznicą "wypędzenia" Polaków z Moskwy. Taki marsz za zgodą władz miasta przed meczem Polska - Rosja to po prostu bajka. ryt

*** Nic podobnego. Święto, o którym piszesz (Dzień Jedności Narodowej) obchodzone jest 4 listopada. 12 czerwca Rosjanie obchodzą Dzień Rosji, czyli rocznicę wystąpienia Rosji z ZSRR (a zarazem de facto upadku "Sojuza") w 1991 - jeśli chcą coś takiego świętować, to osobiście nie mam nic przeciwko temu, a nawet bym się sam dołączył. Pzdr. kapitan.kirk

* Jak to nikt nie będzie robił przeszkód, żeby zdziczale hordy z azjatyckich stępów przewalały się przez ulice naszej stolicy??... kochamjaktusk

* Zdziczałe hordy pod wodzą rosyjskich agentów Rydzyka, Kaczyńskiego, Macierewicza oraz paru kombinatorów typu Pospieszalski co miesiąc się przez ulice stolicy przewalają, tak, że wiesz.... Niejedno już Warszawa widziała. aramba

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.