Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Po jakimś czasie dostałem list z UEFA z moim numerem klienta, kwotą do zapłaty, numerem konta, na które mam je wpłacić, i wszystkimi informacjami. Termin zapłaty jak wiadomo był bardzo krótki, później został przedłużony, ale nie chcąc ryzykować sprawdziłem na oficjalnej stronie UEFA autentyczność danych, pożyczyłem od znajomych pieniądze i od razu wpłaciłem na podane konto.

Przez następnych kilka tygodni pełen szczęścia, marzeń, sprawdzałem stan na stronie internetowej, na moim koncie widniały owe bilety jako poprawnie zakupione. Skoro na stronie bilety miały status już przeze mnie kupionych, to niestety nie widziałem powodu, aby pilnować i trzymać potwierdzenie wpłaty, no bo po co, gdy transakcja została pomyślnie sfinalizowana i zakończona, a potwierdzenie tego znajdowało się na oficjalnej stronie internetowej UEFA?

Kilka miesięcy temu (ok. 3-4) rutynowo sprawdzając swoje konto z biletami przeraziłem się, gdyż bilety uniknęły z mego konta. Początkowo myślałem, że jest to może jakaś usterka na stronie, jednak po kilku dniach wypełniłem formularz z pytaniem o moje bilety.

Odpowiedzi nie otrzymałem mimo ponowienia zapytania, nigdzie nie było żadnych informacji.

W ubiegłą środę dostałem e-mail ze strony UEFA o ponownym otwarciu portalu biletowego, po kolejnym zalogowaniu biletów nadal nie było.

Nie mogąc uzyskać jakichkolwiek informacji wysłałem e-mail z prośbą o pomoc i interwencję do PZPN, oczywiście odpowiedzi również nie otrzymałem (zapewne nie może być rys na EURO w Polsce).

Ostatnio usłyszałem od znajomych, że prawdopodobnie w radiu podana została informacja, iż bilety dla osób niepełnosprawnych zostały wycofane, gdyż nie były przedstawione orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.

Podczas rejestracji do losowania nie było takiej informacji, w liście od UEFA z wszelkimi danymi i wskazówkami również takowej informacji nie było. Wiadomym jest, że o takie bilety powinny ubiegać się jedynie osoby z owym orzeczeniem, ja je posiadam przy sobie, jednakże nie każdy ma zawsze możliwość oglądania informacji/słuchania radia, skoro UEFA wysłała list, w którym zabrakło informacji o sposobie i miejscu składania orzeczeń, to w ich kwestii winno być poinformować zainteresowane osoby o takiej konieczności listownie lub mailowo, czego nie zrobili.

Przez ufność w informacje zawarte na oficjalnej stronie UEFA nie posiadam potwierdzenia wpłaty, więc nie mam żadnej możliwości wyegzekwowania przed sądem swoich pieniędzy i zadośćuczynienia.

Nie posiadam więc ani tych pieniędzy ani biletów. Zostałem oszukany i okradziony przez Europejską Federację Piłki Nożnej (UEFA). Okradziony z pieniędzy i przede wszystkim z marzeń, zaufania i radości przeżywania tego turnieju na żywo.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.