Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski stwierdził, że Konwencja Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. CAHVIO) ma na celu "wykorzenienie utrwalonych w naszej kulturze zwyczajów i tradycji" i dodaje, że jest to sprzeczne ze standardem konstytucyjnym, w szczególności z art. 18 Konstytucji.

***

Nie wdając się w szczegółową polemikę z tym tekstem, choć niektóre jego tezy są wysoce dyskusyjne, w tym także sposób interpretacji standardu konstytucyjnego, należy stwierdzić ze zdziwieniem, że Autor nie zdaje sobie sprawy, że daremne kruszy kopie w obronie stereotypów, bowiem obowiązek ich likwidacji nakładają na Polskę zobowiązania międzynarodowe podjęte ponad 30 lat temu.

Polska jest mianowicie od 1980 r. stroną Konwencji ONZ w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet (tzw. CEDAW). Jest to najważniejszy traktat międzynarodowy dotyczący praw kobiet, zobowiązujący państwa do likwidacji dyskryminacji kobiet na rozmaitych płaszczyznach życia społecznego, w tym m.in. w życiu politycznym i publicznym, w dostępie do edukacji, zatrudnienia, opieki zdrowotnej czy w relacjach rodzinnych.

Konwencja ta ma fundamentalne znaczenie dla przeciwdziałania dyskryminacji kobiet, a jednym z głównych osiągnięć organu monitorującego jej przestrzeganie przez państwa (tzw. Komitet CEDAW) jest włączenie problematyki przemocy wobec kobiet w agendę międzynarodowych działań na rzecz osiągnięcia faktycznej równości płci. Można śmiało stwierdzić, że gdyby nie CEDAW, nie byłoby CAHVIO.

***

Wśród postanowień CEDAW znajduje się zobowiązanie państw do podjęcia wszelkich stosownych kroków w celu "zmiany społecznych i kulturowych wzorców zachowania mężczyzn i kobiet w celu osiągnięcia likwidacji przesądów i zwyczajów lub innych praktyk, opierających się na przekonaniu o niższości lub wyższości jednej z płci albo na stereotypach roli mężczyzny i kobiety".

Artykuł 12 ust. 1 CAHVIO, który tak niepokoi pana ministra, stanowi niemalże powtórzenie zacytowanego powyżej art. 5 a) CEDAW.

Dyskusja o rzekomej niezgodności tej regulacji z Konstytucją RP jest więc bezprzedmiotowa, bo norma, która wzbudza tyle kontrowersji jest już od dawna elementem prawa powszechnie obowiązującego w Polsce.

Nieporozumieniem jest teza, że walka ze stereotypami stanowi zamach na wartości chronione przez polską Konstytucję, takie jak małżeństwo i rodzina. Celem bowiem nie jest zanegowanie roli małżeństwa i rodziny, ale nałożenie na państwo zobowiązania m.in. do wspierania postaw społecznych opierających się na wspólnej odpowiedzialności za rodzinę i wychowanie dzieci (co potwierdza art. 5 b) CEDAW).

W praktyce oznacza to takie działania, jak przede wszystkim wprowadzanie wszelkich rozwiązań umożliwiających godzenie macierzyństwa (a szerzej: rodzicielstwa) z pracą zawodową (np. urlopy ojcowskie, elastyczne formy zatrudnienia dla młodych rodziców, publiczna opieka żłobkowa i przedszkolna).

***

Jaki jest związek pomiędzy wspieraniem równego podziału obowiązków domowych i aktywnego udziału kobiet w życiu zawodowym i publicznym, a przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet? Wbrew pozorom bardzo ścisły.

Zależność ekonomiczna, marginalizacja społeczna i brak poczucia własnej wartości sprawia, że wiele kobiet nie jest w stanie latami wyzwolić się z relacji rodzinnych czy zawodowych, w których występuje przemoc. Deprecjonowanie roli społecznej kobiet prowadzi do deprecjonowania ich jako ludzi i stanowi przyzwolenie na przemoc, taką jak przemoc domowa czy przemoc seksualna.

Dlatego też Komitet CEDAW piętnuje działania państw, które przyczyniają się do utrwalania stereotypów, np. w podręcznikach szkolnych czy w mediach, takich jak patriarchalny podział ról społecznych ("do mężczyzny należy przestrzeń publiczna, a do kobiety przestrzeń prywatna") lub chociażby stereotypowy podział zawodów na "męskie" i "kobiece".

Dorobek Komitetu CEDAW wskazuje, że stereotypowe postrzeganie ról płci, a w szczególności przekonanie o wyższości mężczyzn wobec kobiet, przyczynia się do tworzenia uprzedzeń i zwyczajów, które utrwalają zjawisko przemocy wobec kobiet. Przykładowo prowadząc postępowanie wyjaśniające w sprawie masowych porwań i zabójstw kobiet w Ciudad Juárez w Meksyku, Komitet jako jedną z przyczyn przemocy wobec kobiet w tym państwie wskazał tzw. kulturę macho opartą na przedmiotowym traktowaniu kobiet.

Z kolei badając skargę indywidualną wniesioną przeciwko Filipinom przez ofiarę gwałtu (Vertido p. Filipinom, 2010 r.), Komitet stwierdził, że postępowanie sądowe prowadzone w jej sprawie oparte było na szeregu stereotypowych przekonań, które przerzucają winę ze sprawcy na ofiarę gwałtu (m.in. przekonanie, że nie może dość do gwałtu między osobami pozostającymi w relacji towarzyskiej; że ofiara musi stawiać fizyczny opór; że jej wiek i uroda sprowokowały sprawcę).

W bułgarskiej sprawie dotyczącej przemocy domowej (V.K. p. Bułgarii, 2011 r.) Komitet stwierdził, że działania organów państwa, które nie zapewniły skarżącej należytej ochrony cechowało stereotypowe podejście do problemu przemocy domowej - przekonanie, iż należy on do sfery prywatnej i co do zasady znajduje się poza obszarem kontroli państwa lub zawężanie definicji przemocy jedynie do przemocy o charakterze fizycznym.

***

Warto przypomnieć, że gdy Komitet oceniał raport Polski w 2007 r., to zauważył z zaniepokojeniem funkcjonowanie głęboko zakorzenionych uprzedzeń i stereotypów dotyczących tradycyjnego podziału ról mężczyzn i kobiet w rodzinie i w społeczeństwie. Zdaniem Komitetu, stereotypy te utrwalają dyskryminację kobiet, znajdując odzwierciedlenie w ich sytuacji na rynku pracy, niskim poziomie uczestnictwa w życiu publicznym czy właśnie w przemocy wobec kobiet. Komitet zalecił wzmocnienie wysiłków na rzecz likwidacji stereotypów, m.in. dzięki edukacji, mediom czy działalności organizacji pozarządowych.

Oczywiście walka ze stereotypami nie zastąpi innych działań na rzecz przeciwdziałania przemocy, do których zobowiązuje konwencja CAHVIO, takich jak prewencja, kryminalizacja aktów przemocy, skuteczne ściganie sprawców czy ochrona ofiar.

Promowanie określonych postaw społecznych jest niewątpliwie działaniem długofalowym, konwencja zaś pozostawia państwu swobodę w zakresie wyboru środków i metod działania. Zamiast martwić się czy konwencja wykorzeni tradycję i doprowadzi do demontażu polskiej rodziny, lepiej przeanalizować korzyści z niej płynące. Traktat ten ma przecież na celu wyeliminowanie jednego z najpoważniejszych problemów, który niszczy tysiące rodzin - przemocy.

Lepiej zatem zastanowić się, w jaki sposób dostosować przepisy polskiego prawa do wymogów stawianych przez tę regulację (głównym wyzwaniem jest tutaj, jak wiadomo, wymóg ścigania z urzędu przestępstwa zgwałcenia). Szybka ratyfikacja powinna też być sygnałem determinacji rządu w zwalczaniu tej patologii społecznej.

"Bitwa o stereotyp" ma jednak niewątpliwą zaletę, gdyż dzięki niej opinia publiczna dowiedziała się o istnieniu CAHVIO, a sprawa jej ratyfikacji stała się przedmiotem powszechnego zainteresowania mediów, polityków i społeczeństwa.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.