Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Ja lustrowałem przy pomocy Googli. Najpierw przez dziesięć minut z głupim uśmiechem gapiłem się w monitor. Potem, kiedy ślinotok chwilowo ustał, postanowiłem co nieco przeczytać. I tak dowiedziałem się, że prześliczna brunetka prezentująca na plakacie kształtną pierś to Magdalena Żuraw.

Aniołek PiS-u wypowiedział się ostatnio na temat Kongresu Kobiet. Na łamach skrajnie prawicowego portalu wpolityce.pl pisze tak: "absurdalny feministyczny sabat za publiczne pieniądze". Mocne. Znana aktywistka praw kobiet Wanda Nowicka to dla aniołka "niestrudzona bojowniczka o prawo do uśmiercania płodów". Henryka Bochniarz natomiast - "od 1978 r. działaczka 'współczesnej' i 'europejskiej' PZPR". Tego aniołka zostawiam póki co z jego przemyśleniami i idę dalej.

Ilona Klejnowska z Płocka w serwisie wybierzpis.org.pl chwali się wykształceniem dziennikarskim. "Studia w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu zaszczepiły we mnie zainteresowanie nie tylko dziennikarstwem, ale również polityką" - wspomina. Aniołek nie tylko ślęczał nad książkami, ale też zdobywał doświadczenia zawodowe. "Prowadziłam audycje telewizyjne w TV Trwam i Radiu Maryja" - mówi. Aniołkowi nr 2 też na razie dziękuję.

Aniołek nr 3 to Magdalena Wiciak. Śliczna brunetka uśmiecha się ze swojej strony internetowej i mówi: "dołącz do mnie na Facebooku". Aniołku, na swoim funpage'u masz tylko i wyłącznie link do Radia Maryja - katolickiego głosu w Twoim, a nie moim domu. Dziennikarskiego fachu, tak jak koleżankę, uczył Cię kaznodzieja z Torunia. Właśnie dlatego nie będziemy się kumplować na fejsie.

W czasie lustracyjnych dociekań moją uwagę przykuł inny fakt. Z telewizji wyparował poseł Antoni Macierewicz. Od dawna nie uświadczyliśmy też europosłów Kurskiego i Ziobry. Zestawiam to z potoczną opinią, że operacje plastyczne i Photoshop czynią dzisiaj cuda i pytam: czy to możliwe, że poseł Macierewicz zgolił brodę, Kurski zrobił sobie trwałą i usta botoksem, a Ziobro wcisnął się w sukienkę młodej żony?

W czasie awantury o znanego satanistę Nergala część liberalnych komentatorów przekonywała, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Teraz należałoby się zastanowić, czy te cudne anielskie buzie nie porosną po wyborach brodą Antoniego Macierewicza.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.