Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Dwa teksty - Z. Nosowskiego i K. Wiśniewskiej zatytułowane odpowiednio: "Wiele twarzy jednej nienawiści" i "Łatwość bycia obrażonym" - dotyczące tzw. "casusu Nergala" oraz jego obecności w publicznej TV mówią o tym samym (wbrew pozorom) problemie: chodzi o wiarę w sensie religijnym i w jednym i w drugim wypadku. Satanizm jest bowiem wiarą religijną (bądź - quasi-religijną). A zderzenie dwóch przeciwstawnych tego typu świadomości i sposobów opisu rzeczywistości zawsze jest klasycznym konfliktem o podłożu religijno-dogmatycznym.

Z punktu widzenia racjonalistycznego i a-fideistycznego (by nie rzec - ateistycznego, gdyż ten termin może mieć w tych akurat rozważaniach zbyt zdecydowanie wartościującą konotację), naukowego i świeckiego światopoglądu, obojętnym jest czy wierzy się w Boga czy w Szatana. To w zasadzie identyczne, irracjonalne sposoby opisu świata - o przeciwnych wektorach.

Książek nie powinno się w ogóle niszczyć, zwłaszcza publicznie. Ten akt niesie bowiem w kulturze i historii Zachodu nie dobre (delikatnie mówiąc) wspomnienia - zresztą tu warto przypomnieć red. Z.Nosowskiemu, że tak realizowane zwyczaje zamykania ust heretykom, sceptykom, niedowiarkom czy po prostu "inaczej myślącym" są wprost wywiedzione z tradycji Kościoła katolickiego i jego wielu instytucji. Roztrząsać winno się (sądzę, że tak uczynił sąd wydając wyrok) z punktu widzenia państwa prawa jedynie czy ten akurat akt był artystyczną prowokacją i obrazoburczym środkiem estradowej ekspresji czy .. No właśnie - czym ?Osławiony artykuł kodeksu karnego o "obrazie uczuć religijnych" (dot. to art. 194, 195 i 196 z rozdziału XXIV kk.) dot. ludzi wierzących - czyli satanistów także. Czy więc fideiści, ateiści, agnostycy, bezwyznaniowcy mogą czuć się w takim razie obrażani w swych uczuciach, np. humanistycznych, ludzkich itp.?

Sataniści mają także prawo do wiary w cokolwiek (i jak by to nazywać) - dopiero gdy ich rytuały, obrzędy i zwyczaje podlegają ściganiu z tytułu prawa stanowionego, gdy niszczą miejsca pochówku innych ludzi, zabijają bądź maltretują zwierzęta, praktykują tzw. "czarne msze" z ofiarami etc. wkroczyć może porządek jurydyczny. Sama wiara w Szatana (czyli zło) jest ambiwalentną i dopuszczalną - tak jak każda inna. W perspektywie historii chrześcijaństwa widać dokładnie jak sama definicja i obraz tego zła ulegały ewolucji i zmianom oraz do jakich różnych celów były one używane.

Warto w kontekście materiału red. Nosowskiego zadać mu pytanie: co jest tą nienawiścią o której pisze i jakie ma ona barwy? Czy słowa Jana Pawła II wypowiedziane 11.05.1980 r. w Yamoussoukro (Wybrzeże Kości Słoniowej) na spotkaniu z afrykańskimi studentami, że: "Śmierć Boga w sercu i życiu człowieka jest śmiercią człowieka" nie obrażają ludzi nie wierzących, agnostyków, a-fideistów, ateistów odzierając ich z godności i tym samym pozbawiając człowieczeństwa ?

A czy fragment encykliki Centesimus annus (również autorstwa Jana Pawła II) stwierdzający, iż ".Negacja Boga pozbawia osobę jej fundamentu, a w konsekwencji prowadzi do takiego ukształtowania porządku społecznego, którym ignorowana jest godność i odpowiedzialność osoby" nie potwierdza tylko wcześniejszych wniosków?

Jako osoba daleka od jakiejkolwiek wiary religijnej, członek Polskiego Towarzystwa Religioznawczego, Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów oraz Towarzystwa Kultury Świeckiej im. prof. T.Kotarbińskiego mogę - acz nie skarżę się na obrazę moich uczuć ludzkich, bo moje myśli i percepcja rzeczywistości nie idą śladami red. Z.Nosowskiego (i jemu podobnych) - czuć się nieswojo w Polsce, naznaczonej nagminnie krzyżami i zsakralizowaną przestrzenią publiczną. Na dodatek po przytoczonych wcześniej słowach papieskich

Bo wolność i demokracja oznaczają przede wszystkim to co jeden z największych myślicieli europejskiej tradycji intelektualnej, E.Kant raczył zauważyć: "Nikt nie może mnie zmusić, abym był szczęśliwym na jego sposób". Mądra i zapomniana dziś w naszym kraju - jak widać - to dewiza.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.