Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Co o tym sądzisz? Napisz:listydogazety@gazeta.pl



Zawsze byłem zwolennikiem Platformy. Donald Tusk to premier przyzwoity, bardzo wiele zaniechano, jednak sytuacja gospodarcza kraju nie jest taka zła. Być może poparłbym Platformę w tym roku, chociaż uważam, że partia ta prezentuje nadmierny optymizm w wielu ważnych dla obywateli kwestiach. Przeciętny Polak, zarabiający na prowincji 1500zł na rękę, nie jest w stanie żyć na przyzwoitym poziomie, o czym moim zdaniem również "Gazeta" zapomina, publikując dane o tym, że przeciętnie zarabia się w Polsce 4000zł. To są bzdury. Dotyczy to głównie Warszawy, dużych miast i ewentualnie ludzi prowadzących działalność gospodarczą. Jednak chcę zostawić ten wątek, bo zostanę uznany za zwolennika PiS, co nie jest prawdą. Przechodzę teraz do meritum; dlaczego nie pójdę na wybory? Bo mam żal do polskich polityków, że mandaty w Polsce są najniższymi w Europie. Codziennie słyszymy informacje o tym, że ginie jakaś rodzina w wypadku. Polska bije rekordy pod tym względem. Cóż państwo zrobiło (Pan Kaczyński, Pan Miller, Pan Tusk) aby zmniejszyć liczbę ofiar na drogach, chociażby ze względów ekonomicznych? Przecież śmierć 23-latka to tragedia dla finansów publicznych, proszę zobaczyć, ile podatków mniej wpłynie do budżetu państwa z powodu śmierci jednej osoby? Co panie Miller, Kaczyński, Tusk zrobiono? Pseudoakcje tj."Bezpieczny Weekend".

Wracałem owego dnia z wesela droga krajową prowadzącą z Koszalina przez Poznań aż do Wrocławia. Jechałem koło 200km, nie było ani jednego patrolu. Rozumiem, że Polska jest państwem biednym i mamy bardzo mało policjantów i radiowozów. To po co wciskacie ludziom jakieś bajeczki o kontrolach na drogach? Być może były pod Warszawą i Zakopanem. To nie lepiej napisać, dziś kontrole będą w Warszawie i Zakopanem? To po pierwsze. Po drugie jechałem dosyć często drogą krajową nr 2 z Poznania do Świecka. To jest droga śmierci. Za każdym razem doliczałem się minimum pięciu sytuacji, gdy mogło dojść do wypadku śmiertelnego. Dlaczego? Najczęściej handlarze samochodów, najczęściej z zagranicy, sprowadzają auta luksusowe do krajów europy wschodniej np. BKW X6 i testują jak widać ich możliwości. Wyprzedzanie na trzeciego przed zakrętem to na tej trasie norma. I teraz nie będę żartował. Jechałem tą drogą około 50 razy. Proszę mi wierzyć, patrol policji widziałem koło 5 razy. Najczęściej patroli nie było. Wiem, że za to były patrole w Słubicach, chodziło o to, by wyłapać ludzi przebiegających nie na przejściu dla pieszych, najczęściej studentów. Dotyczy to także Poznania.

Nie mam żalu do Policji, chociaż do najwyższych władz kraju owszem. Chce pominąć milczeniem, że w Niemczech mandatów za to wykroczenie w ogóle się nie wystawia (mandat za przejście na czerwonym to 5 euro), bo tam karze się surowo ludzi, którzy rzeczywiście stanowią bezpośrednie zagrożenie na drodze. A w Polsce? 500zł za przekroczenie prędkości o 100km/h i 10 punktów karnych. To jest szanowna redakcjo nie Państwo, a państwo-popylina. Dlaczego? Bo wszyscy wiemy, że najczęściej problem dotyczy posiadaczy super wypasionych fur. Nikt mi nie powie, że posiadacz starego malucha, który nie ma zbyt wiele pieniążków na życie, przekroczy prędkość z 90 na 180km/h. Ludzie się śmieją, szczególnie obcokrajowcy w programie "Uwaga Pirat" w TVN, że to są śmieszne mandaty. I co Panie Premierze Tusk zrobił pan, by spróbować chronić ludzi przed wypadkami? A może by w końcu wprowadzić pomysł taki jak w Niemczech. Jedziesz jak oszołom? Zabieramy ci prawo jazdy na jakiś czas. A może podwyższyć mandaty tak jak w Czechach do 2000zł? Czy Czechy to zamożniejszy kraj od Polski? Chyba nie, a jak tak, to o niewiele. Ale nie. Politycy mają inne problemy. Ja sam byłem zdruzgotany katastrofą smoleńską. Również jestem za jej wyjaśnieniem. Szkoda tylko, że zapomnieliście, iż 96 ofiar mamy miesięcznie na polskich drogach. Szkoda, ze nie było ani jednej debaty na ten temat, Gazeta pisała na ten temat jakiś czas temu. Szkoda, że Pan Morozowski, Sekielski nie zaproponowali takiego tematu. Mamy za to ABW, afery Pani Beger i inne szopki, które jak wiadomo są teatrzykiem dobrze sprzedającym się na wizji. Oj szkoda, bo kołowrotek śmierci toczy się dalej, a nikogo to nie obchodzi. Szkoda, bo zawsze wspierałem Platformę, ale w tym roku chyba nie pójdę na wybory. Mam już dość pseudoakcji w tym kraju. Ja chcę działań.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.