Dlaczego apel o przyzwoitość i standardy miałby narażać na szwank autonomię rady? Dlaczego ci, którzy chcą telewizję odpolitycznić i odpartyjnić, mieliby zagrozić pozycji rady nadzorczej? Bo właśnie jest politycznie umocowana i utrzymanie obecnego status quo - TVP w rękach PO, PSL i lewicy - jest jej politycznym interesem.

Ten obywatelski apel podważa sens jej istnienia, stąd taka nerwowa reakcja.

Paradoksalnie, im bardziej teraz rada nadzorcza będzie się broniła przed tym, by do zarządu weszli bezpartyjni eksperci, tym lepiej dla PiS. Bo jeśli PiS będzie miał w nowym parlamencie większość, dostanie od rady nadzorczej najwygodniejszy pretekst, by media publicznie odpolitycznić. Co w praktyce będzie oznaczało, że zamiast ludzi z PO, PSL i lewicy wsadzi tam swoich.
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.