Taką salomonową decyzję podjęli we wtorek w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych państw Sojuszu.

- Jedyne, na co się zgodziliśmy, to to, że będą mogły się odbywać nieformalne spotkania na szczeblu ambasadorów - mówił szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. Podkreślał, że ministrowie nie będą się spotykać, a ambasadorowie mogą się spotykać "na kawie" w kafeterii.

Inni podkreślali raczej pozytywną zmianę. - Sojusznicy zgodzili się na warunkowe i stopniowe ponowne zaangażowanie z Rosją - mówił sekretarz generalny Jaap de Hoop Scheffer.
Pozostało 86% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.