Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Federacja Rosyjska dała zgodę Putinowi do działania nie tylko na Krymie.

Władimir Putin w swej prośbie do Rady Federacji (rosyjscy senatorzy zatwierdzili ją jednogłośnie) wskazał na "zagrożenie życia obywateli Federacji Rosyjskiej, naszych rodaków, składu osobowego kontyngentu sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej stacjonującego na terytorium Ukrainy (Autonomiczna Republika Krymu)".

O "obronę mieszkańców Krymu" miał też pisemnie poprosić - jak relacjonowano w Radzie Federacji - Wiktor Janukowycz zredukowany do roli kremlowskiej marionetki. A jednak wniosek Putina nie zawiera żadnego geograficznego ograniczenia i mówi o prawie do "użycia wojsk na terytorium Ukrainy do czasu normalizacji sytuacji społeczno-politycznej w tym kraju". Co to znaczy?

W Charkowie przegrał dziś euromajdan. Zawisła rosyjska flaga

Wprawdzie w Kijowie zdecydowanie przeważa teraz przekonanie, że chodzi wyłącznie o Krym, ale nikt nie da głowy za to, że Kreml nie myśli o czymś więcej. Gdy oczy świata były skupione na krymskim półwyspie, dziś coraz goręcej zaczęło się robić w kilku miejscach wschodniej, rosyjskojęzycznej Ukrainy.

W Charkowie zwolennicy i przeciwnicy nowej władzy w Kijowie stoczyli dziś wręcz bój o siedzibę władz obwodowych - przegrali zwolennicy euromajdanu, którzy po wywieszeniu białej flagi ewakuowali się z budynku. Demonstranci zawiesili na budynku rosyjską flagę. Zdaniem rosyjskich mediów podczas tego starcia w Charkowie miało ucierpieć blisko 100 osób, choć na razie trudno potwierdzić zarówno tę liczbę, jak i to, o jak poważne chodzi obrażenia.

Decyzje o federalizacji należą do Ukrainy, a nie Rosji

Także dzisiaj doniecka rada miejska zaapelowała o przeprowadzenie "referendum co do przyszłości Donbasu". Na niektórych budynkach w Doniecku zaczęły powiewać rosyjskie flagi. Wprawdzie deputowani odeskiej rady obwodowej odcięli się dziś od "separatystycznych spisków", ale na kilku mityngach przeciwników euromajdanu na wschodniej Ukrainie wznoszono hasła na rzecz - promowanej przez Kreml - federalizacji Ukrainy. Kijów uznaje federalizację za wielki krok ku rozkładowi jedności kraju i potem jego rozczłonkowaniu.

Rozstrzyganie o federalnym czy unitarnym ustroju Ukrainy to święte prawo jej obywateli wszelkich narodowości. Ale jeśli odbywa się pod groźbą rosyjskiej interwencji wojskowej, to oznacza bezprawne ograniczanie suwerenności narodu oraz władz Ukrainy przez Moskwę.

Trzeba patrzeć, którzy z dawnych ludzi Janukowycza poczuli znów silny wiatr od Moskwy

Nie można powiedzieć, że obecne wydarzenia zupełnie zaskakują (po Putinie można się było tego spodziewać), ale pędzą tak, że trudno dokładnie przewidzieć, co będzie za parę, paręnaście godzin. Na razie nie jest nawet pewne, czy Putin zdecyduje się na otwartą operację wojskową na Krymie (ta de facto już trwa od środy, ale "pod przykryciem"), ale groźba interwencji na czarnomorskim półwyspie i niemożność wykluczenia jej na wschodniej Ukrainie (w tym drugim przypadku mogłaby się przerodzić w bardzo krwawe walki) to potężny cios w stabilność władz w Kijowie. Trzeba obserwować, czy i ilu z byłych zwolenników Janukowycza w urzędach, radach miejskich, resortach siłowych, którzy nawrócili się parę dni temu na demokrację, znów błyskawicznie zmieni swą orientację, czując silny wiatr wiejący od Moskwy.

Na Majdanie spokój. Nikt się nie organizuje, by ruszać na wschód

Na kijowskim Majdanie teraz, w sobotę wieczorem, jest na razie bardzo spokojnie. Na ekranie przy głównej scenie pokazywane są wieści z Moskwy, ale ludzie wciąż są przede wszystkim skupieni na opłakiwaniu ofiar sprzed ponad tygodnia. Wieczorem przy modłach całego Majdanu przez plac przeniesiono trumnę chłopca, który umarł dziś od ran poniesionych w zeszłym tygodniu. Na razie nikt tu nie mobilizuje się do walki ani żadne oddziały samoobrony nie ogłosiły, że wyruszają na wschód kraju. Co będzie jutro, pojutrze? - Nie wiem. Gdyby przed miesiącem ktoś przewidywał to, co się stanie się potem w Kijowie, nikt by nie uwierzył. Trzeba się modlić, nie prognozować - odpowiadają ludzie z Majdanu.



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.