Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
O los 21-letniej dziewczyny zaczęli martwić się ludzie na całym świecie, gdy w sieci pojawiło się jej zdjęcie i informacja o dramatycznym krótkim wpisie: "umieram"





Internautów poruszyło też wideo, na którym widać, jak dziewczyna wchodzi do karetki. Trzyma się za szyję, mocno krwawi.



Przez wiele godzin nie było wiadomo, co się z nią stało. Od kilku godzin internauci podają sobie już jednak dobre wieści. Informację potwierdzają też ukraińskie portale, m.in. Poglyad.te.ua





W piątek w południe Żukowska opublikowała kolejnego twitta: "Jestem żywa. Dziękuję wszystkim którzy mnie wspierali i się za mnie modlili. Jestem w szpitalu. Stan stabilny".





Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.